Aniołowie Stróże i nowojorskie metro

W latach 70-tych Nowy Jork wyglądał zupełnie inaczej niż obecna zgentryfikowana metropolia. Okolice Times Square, zamiast skupiska szklanych wieżowców z luksusowymi apartamentami i sklepami Disney’a dla dzieci, stanowiły centrum nielegalnej dzielności miasta. Handel narkotykami i prostytucja to były dwa najlepiej funkcjonujące „gałęzie przedsiębiorczości” w Nowym Jorku.

Przez lata nowojorskie metro uchodziło za najniebezpieczniejszy środek transport na świecie. W pod koniec lat siedemdziesiątych na terenie metra policja odnotowywała aż 250 przestępstw tygodniowo, w tym przynajmniej dwa zabójstwa dziennie. (czytaj dalej Nowy Jork w latach 70 i 80-tych)

W końcu nowojorczycy zaczęli walczyć z przestępczością na własną rękę. W 1977 roku niejaki Curtis Sliwa (z pochodzenia Polak) powołał do życia grupę o nazwie Wspaniała 13 (Magnificent 13), którą po kilku latach działalności przekształcił ją w organizację woluntariuszy o nazwie Aniołowie Stróże (the Guardian Angels).

Nieuzbrojeni, ale przeszkoleni w sztukach walki, woluntariusze patrolowali nocą stacje metra i dokonywali „obywatelskich zatrzymań” osób naruszających prawo.

Łatwo było ich rozpoznać. Nosili charakterystyczne czerwone berety, czerwone kurtki i białe T-shirty. Na początku działalności organizacja skupiła 200 członków. Mogły przystąpić do niej osoby niekarane, powyżej 16. roku życia, niebędące członkami gangów czy grup rasistowskich.

Nie wolno im było nosić broni, a w razie zagrożenia mogli robić tylko to, na co zezwalało prawo.

Jak można się spodziewać władze miasta początkowo nie były zachwycone działalnością Aniołów Stróży. 

Liczba przeciwników organizacji wzrosła kiedy dziennikarz gazety New York Times odkrył, że Curtis Sliwa sfingował kilka początkowych interwencji w celu uzyskania rozgłosu. Założyciel wierząc, że cel uświęca środki sfingował nawet … własne porwanie.

W 1981 roku doszło do porozumienia pomiędzy Aniołami a ówczesnym burmistrzem miasta, w ramach którego straż obywatelska zgodziła się na współpracę z policją.

Wraz ze wzrostem bezpieczeństwa w mieście organizacja zaczęła tracić na znaczeniu i oficjalnie Aniołowie przestali patrolować nowojorskie metro w 1994 roku.

Sama organizacja the Guardian Angels działa do dziś i skupia prawie 2000 osób w wielu krajach poza Ameryką.

Czy nowojorskie metro jest teraz bezpieczne?

Porozmawiajmy :)