Jak znienawidzić Nowy Jork: przepis na nieudaną wizytę w Zgniłym Jabłku

by Little Town Shoes
9 comments

“Nienawidzę Nowego Jorku. ”„ Najgorsze miasto na świecie”.„ Jak możesz żyć w tak okropnym miejscu? ”- Najwyraźniej nie wszyscy, którzy odwiedzają Nowy Jork, zakochują się w tym mieście.
Tak, Nowy Jork nie jest idealny, ale uważam, że większość odwiedzających, zwłaszcza Ci którzy narzekają najgłośniej, zrobili prawie wszystko, aby zagwarantować, że znienawidzą to miasto. Pomyślałam, że przygotuję więc krótki przewodnik oparty na błędach tych bardzo niezadowolonych podróżników.

Kilka dni temu zamieściłam taki opis pod zdjęciem na instagramie i okazało się, że wiele osób ma jeszcze kilka bardzo dobrych pomysłów co zrobić aby podróż do Nowego Jorku była naprawdę bardzo nieudana 🙂 Zebrałam te pomysły w poniższej notce, jeżeli coś pominęłam proszę dodajcie w komentarzach. Tak powstanie przewodnik: „Jak znienawidzić Nowy Jork: przepis na nieudaną wizytę w Zgniłym Jabłku”

Tak naprawdę nie jest aż tak trudno znienawidzić Nowy Jork, wystarczy że wykonasz poniższe podstawowe kroki 🙂

  • Zaplanuj swoją pierwszą wizytę w sierpniu, kiedy miasto jest naprawdę bardzo gorące, parne, lepkie, śmierdzące i zatłoczone.
  • Zarezerwuj hotel w turystycznym Times Square lub w zatłoczonym Chinatown, gdzie wszystkie zapachy będą najbardziej intensywne latem. Ewentualnie jeśli naprawdę chcesz być przytłoczony smrodem, trzymaj się blisko klubów nocnych, gdzie pijani imprezowicze często załatwiają swoje potrzeby na ulicy po długiej nocy poza domem.
  • Nie chodź na żadne koncerty lub do galerii sztuki, pokazy lub wystawy wiadomo przecież, że „wszystkie są takie same”.
  • Jedz tylko w amerykańskich sieciach fast food, takich jak McDonald’s, Wendys czy Burger King. Jeszcze lepiej, nie spróbuj prawdziwej, nowojorskiej pizzy, tylko taką pizzę z Pizza Hut.
  • Pamiętaj, aby w jak najkrótszym czasie wcisnąć jak najwięcej zajęć przy możliwie najmniejszym planowaniu.
  • Udaj się do najbardziej turystycznych miejsc w najpopularniejszych momentach … przecież wiadomo, że nikt z 60 milionów odwiedzających miasto nie będzie miał takiego samego pomysłu, aby pojechać do tych miejsc, prawda?
  • Nie planuj i nie kupuj karnetów ani biletów wcześniej.
  • Przyjedź z nastawieniem, że wszystko w USA jest beznadziejne, a Amerykanie głupi. Nie uśmiechaj się do ludzi i patrz na wszystkich z góry.
  • Nie zwiedzaj miasta pieszo ani metrem. Zawsze zamawiaj taksówki albo Ubera i narzekaj na korki.
  • Pomiń Central Park – wszystkie parki wyglądają podobnie.

Co jeszcze byś dodał / dodała, aby zapewnić jak najgorszą wizytę w Zgniłym Jabłku? 🙂

9 comments
6

You may also like

9 comments

Pawel September 15, 2019 - 5:52 pm

Nie dawaj napiwków

Reply
Little Town Shoes September 15, 2019 - 5:58 pm

o tak to zawsze jest dobry pomysł w Stanach 🙂

Reply
Ann September 15, 2019 - 5:54 pm

Trochę wyrozumiałości, nie każdy musi być fanem wielkiego miasta, które jak kazde ma mnóstwo swoich problemów. Moj pierwszy pobyt: w airbnb karaluchy (zabiłam 3, wiadzialam min 4), trauma przez syf i ilość szczurów i myszy w central parku zaraz po zmroku – dosłownie biegły mi przed nogami i goniły się po ławkach na których wciąż siedzieli ludzie. Był to koniec września, a wciąż stojąc na peronie metra można było umrzeć z braku tlenu. Jadłam miejscowo, często trafiło się coś fajnego, ale pizza nowojorska to tłuszcz pomieszany z serem i naprawdę jest paskudna. Nie proponowałabym raczej tej pizzy turystom, bo naprawdę na całym świecie da się zjeść sto razy lepszą. Druga, trzecia, piąta, siódma wizyta o wieeele lepsze, głównie przez wysypanie sporych pieniędzy na uniknięcie problemów Nowego Jorku – noclegi w hotelach 4* w Financial District, jedzenie z górnej półki, rozne rodzaje transportu. Nowy Jork może być super miejscem do zwiedzania i życia, ale nie oszukujmy się, pieniądze pozwalają nam uniknąć jego największych minusów, chociaż nie uchronią przed wszysktim. Zarabiając 200-300k USD rocznie da się mieć życie na sensownym poziomie tam; poniżej to raczej oby przeżyć :/

Reply
Little Town Shoes September 15, 2019 - 6:01 pm

Nawet nie wiem co odpowiedzieć na ten komentarz … 🙂 czy zacząć od polecenia miejsca na pizzę czy o dyskusji o zarobkach 200 – 300K rocznie aby “żyć na sensowym poziomie” :):) pozdrawiam

Reply
Kaja September 18, 2019 - 5:21 pm

To na chyba wkraczam na poziom bardzo głębokiej biedy z wielokrotnie mniejszymi zarobkami ( 9ciokrotnie xD) a jakoś żyje mi się nieźle 😉 i nadal jest to moje ulubione miasto 🙂

Reply
Little Town Shoes September 29, 2019 - 4:34 pm

też się podpisuję się pod tym 😉

Reply
Triss September 15, 2019 - 6:18 pm

Nie ma czegoś takiego jak “zła wizyta w NYC” moim zdaniem. Sierpień, nie sierpień, słonce, deszcz, TS, tłumy turystów – to jest Nowy Jork – najwspanialsze miejsce na ziemi <3 Pizza w NYC jest pyszna- trzeba wiedzieć gdzie jeść, jeśli chodzi o karaluchy – nie jesteś prawdziwym nowojorczkiem, jeśli nie zabijesz karalucha gołą ręką (HIMYM ;)), noclegi w Financial District nie są drogie, jeśli rezerwuje się w wyprzedzeniem lub jeśli zna się dobre apki 😛 Wiem, ze ilu ludzi tyle opinii, mnie NYC zachwycił, była to miłość od pierwszego wejrzenia. Nie lubię tłumów, hałasu i ruchu ulicznego, ale w Nowym Jorku to wszystko do siebie pasuje, czuję się częścią tego miejsca (i trochę jak na planie filmowym, co jest super). Jedyne w swoim rodzaju, magiczne miejsce, gdzie wszystko jest możliwe. W NYC nawet zwykłe chodzenie po ulicach jest przygodą. Kocham to miasto, odwiedzam, kiedy tylko mogę. Jak mówiła Carrie B:"Anything is possible. This is New York". I to jest wspaniałe 🙂

Reply
Hania September 16, 2019 - 7:18 am

Przyjechać do Nowego Jorku i chcieć koniecznie zjeść polskie jedzenie a potem narzekać, że nie smakuje jak w domu.

Reply
Ania September 16, 2019 - 8:02 am

Ile ludzi tyle opinii……Ja osobiście zakochałam się w NY, a moja 11-letnia córka jeszcze bardziej. Odwiedziłyśmy NY w zeszłym roku na wiosnę. Pobyt niestety krótki (4 dni) bo po drodze do Teksasu. Udało nam się kilka atrakcji odwiedzić, wszędzie chodziłyśmy piechotką (15-18 km dziennie), chciałyśmy jak najwięcej doświadczyć, nawet ze zwykłego przechodzenia przecznicami z alei do alei. Przy Brooklyn Bridge jadłyśmy najlepszą pizze i lody, a w Black Tap przepyszne hamburgery. Mieszkałyśmy 5 minut spacerkiem od Fifth Avenue, i nie odczułyśmy żadnego dyskomfortu w związku z przebywaniem w ścisłym centrum.
Każdy lubi co innego…..my byłyśmy zachwycone i na pewno wrócimy na dłużej.

Reply

Porozmawiajmy :)