I jak ja się tu znalazłam…? :)

Kiedy myślę o sobie samej to cały czas mam obraz osoby z Polski, pracującej w finansach, niezależnej kobiety, noszącej garnitury do pracy, dbającej o swoją karierę.….

A tymczasem wczoraj rano obudziłam się o rok starsza, bez pracy, w obcym kraju, mówiąc do mojego męża, dwóch kotów i psa w obcym języku.

Spędziłam urodzinowy lunch w Konsulacie RP na Manhattanie dyskutując o tym jak promować polską kuchnię i ogólnie naszą ojczyznę w Nowym Jorku. Wieczór spędziłam w klubie Shuffleboard, który wygląda jak statek Queen Mary albo hotel w Miami z filmów z lat 70tych… w towarzystwie moich nowych przyjaciół: instruktora jogi, projektanta drukarki 3-D, producenta telewizyjnego i właścicielki firmy, która zajmuje się przeprowadzką osób starszych (tak jest taki zawód w Nowym Jorku).

Jako jubilatka zostałam wybrana do prowadzenia gry w bingo w towarzystwie jednej z ikon nowojorskiej sceny komediowej Murray Hill, drag king, oraz innej kobiety o zielonych włosach jeżdżącej na wrotkach, która nie mogła wymówić imienia „Magda” a wiec zwracała się do mnie per “Magpie”.

Więc logiczne jest następujące pytanie : “Who the hell am I?” “I jak ja się tu znalazłam?” ☺ Tak w życiu nie można za dużo planować, czasami nawet pozwolić życiu napisać inny scenariusz …

Film z wczorajszego wieczoru:) Całuję i idę pisać notkę o polskim kulinarnym tygodniu. Klub i grę w bingo zdecydowanie polecam, nie tylko na urodziny ☺

– – – – – – – – – – – –

15 comments

  1. My favorite part of the night was at the beginning, when the host asked the crowd what night it was…”Is it Monday? Is it Tuesday? Is it Thursday? Is it Friday?” and then you yelled, perfectly timed, “IT’S MY BIRTHDAY!” Priceless.

  2. Wszystkiego najlepszego! 🙂 Spełnienia marzeń, dużo miłości i powodzenia z szukaniem pracy. 🙂

  3. Przede wszystkim: witam! Odzywam się tu po raz pierwszy, choć czytam bloga od dłuższego czasu. Życzę Pani powodzenia w poszukiwaniu nowej pracy. Sama obecnie jestem bez pracy i mam ochotę się przebranżowić, dlatego liczę na więcej wpisów na ten temat 🙂 Wszystkiego dobrego!

  4. Wszystkiego najlepszego! Życzę, żeby świeżo obrana ścieżka okazała się tą właściwą, aby nie było pod górkę, a raczej z górki. Do tego końskiego zdrowia i tysiąc miłych niespodzianek:) Oby otaczali Cię inspirujący ludzie, którzy zawsze będą Cię wspierać. Jeszcze więcej uśmiechu i miłości!:)

    • Hej Sylwia, Ja spędziłam ostatnie siedem lat pracując w Nowym Jorku, także nie są to do końca emigracyjne początki. Dałam wypowiedzenie w pracy ponieważ idę do szkoły, planuje zmienić trochę swoją zawodową karierę. To troche uroki życia w Nowym Jorku, wszystko sie bardzo szybko zmienia i trzeba sie dostosowac 🙂 Pozdrawiam serdecznie, Magda

      • No to jestem nie na bieżąco, trzeba mi podczytać… Mi po 6 latach pracy, moje dziecko pod koniec bycia w ciąży wręczyło moje wypowiedzenie…a prace magisterską ,to mi pomagało pisać widząc na cycu … Życie… Moje cudzoziemskie 😉

  5. …ale mialas fajnie!!!! 🙂 Wszystkiego najlepszego i powodzenia na drodze nowych zmian…
    Pozdrawiam cieplutko z Wiednia.

Porozmawiajmy :)