Homar z ulicznej budki

Nowojorczycy są przyzwyczajeni do natychmiastowej gratyfikacji – chcą wszytko szybko, a przy tym nie chcą rezygnować z najlepszej jakości. Dlatego też znaleźli idealne rozwiązanie –  „bary i restauracje na kółkach” (ang. food trucks).

Sam pomysł ulicznej budki z jedzeniem nie jest oczywiście nowy, w Warszawie reprezentowany masowo przez kuchnię azjatycką, ten rożni się jednak tym od swoich poprzedników tym, że na ulicy są teraz sprzedawane dania najwyższej jakości. Dania dla smakoszy są serwowane bezpośrednio z samochodów, szybko, często z najlepszych restauracji, a zarazem tanio (!).

Jak to w NY, niektóre z nich stały się tak kultowe, że ustawia się przed nimi kolejka. A wiec niestety nie jest już szybko, ale nadal tanio i pysznie. Kilka moich ulubionych poniżej:

Broken English – budka z włoskim jedzeniem. Właściciel, przed zakupem, sprawdza czy masz 18 lat i lojalnie uprzedza, że jedzenie jest tak dobre, że uzależnia! 🙂

Red Hook Lobster Pound z kanapkami z homarem –w stylu Maine (homar na zimno) lub stylu Connecticut (ciepły homar z masłem):

 

Na przestrzeni kliku ulic smakołyki z smakołyki z całego świata:

Budki z jedzeniem w Madison Square Park

“Tradycyjne” hot-dogi w pięciu rożnych smakach. Absolutnie najlepsze jakie kiedykolwiek jadłam.

Ja jestem absolutnym fanem budek ulicznych i wszelkiego rodzaju food trucks w Nowym Jorku. Wszystkie zdjęcia nie zmieściły się w jednym poście także zamieszczam więcej poniżej jako slide show.

Myślę, że to byłby bardzo dobry pomysł żeby otworzyć takie food trucks w Warszawie…

Co myślicie?

This slideshow requires JavaScript.

8 comments

  1. zoladek mam pelny, bo juz po lunchu, ale oczami pozeram te fotki! uwielbiam “street food” w dobrym tych slow znaczeniu, bomba, jeszcze jeden powod ,zeby odwiedzic NY!

Porozmawiajmy :)