10 powodów dla których weekend w Białymstoku może być fajniejszy niż w NYC

To był bardzo ekscytujący tydzień dla mnie. Po pierwsze był wywiad w Dzień Dobry TVN, który był szalenie miły i jeszcze raz chciałabym podziękować wszystkim za wsparcie i komentarze. Drugie, bardzo miłe wydarzenie – to wizyta w moim ukochanym, rodzinnym mieście, w Białymstoku.

Chociaż Nowy Jork pozostaje tematem przewodnim tego blogu, jest kilka rzeczy które są zdecydowanie lepsze w Białymstoku. I tak powstała poniższa notka: 10 powodów dla których weekend w Białymstoku może być fajniejszy niż w Nowym Jorku.

1-2 W Białymstoku wszelka żywności jest artisanal i organic.

W Nowym Jorku, zwłaszcza na Brooklynie, wszystko co artisanal i organic ma wyższą cenę.
Artisanal trudno przetłumaczyć. Słownik w google podpowiada mi ze oznacza to „rzemieślnicze”, ale szukając lepszego określenia opisałabym to jako wszelkiego rodzaju produkty spożywcze sery, piwa, czekolady, pieczywa, wędliny, marynaty i dżemy, które są wyrabiane ręcznie, przez wykwalifikowane osoby.
Osoby podróżują z Manhattanu na Brooklyn aby kupić wszelkiego rodzaju artisanal wyroby.
W Białymstoku wszystko jest artisanal i organic. I to niesamowite jak lepiej smakują ogrodowe pomidory, czy szczypior a o obiedzie mojej mamy już nie wspominając.

3. Wizyta u lekarza
Musiałam zajść do lekarza i udało mi się umówić na wizytę w tym samym dniu. Ba, lekarz przyjął mnie dokładnie o umówionej godzinie!
W Nowym Jorku zawsze czekasz przynajmniej 30 minut zanim łaskawie zaprosi cię pielęgniarka i przeprowadzi z Tobą wywiad, w czasie którego musisz wypełnić i podpisać 15 kwestionariuszy. Wizyta u lekarza trwa co najmniej dwie godziny z tego samego lekarza widzisz przez 15 minut… o koszcie nie wspominając (czytaj dalej)

4. Biały w Białymstoku jest znacznie lepszy niż w Nowym Jorku
Biały – to pieczona drożdżowa bułeczka podobna do bajgla, wypełniona posiekana cebulką. Nazywana inaczej „Białystoker Kuchen” – była jedną z białostockich kulinarnych przysmaków przed wojną. Wraz z emigrantami „Białystoker Kuchen” wyemigrowała do Nowego Jorku gdzie nadal jest sprzedawana pod nazwa „Biały”.
O ile bajgle w Nowym Jorku smakują lepiej z uwagi na nowojorską wodę, wyjątek stanowią Białe które nadal są lepsze w Białymstoku (czytaj dalej o Nowojorskich Bajglach)

IMG_1790

5. Parki i zieleń
W Nowym Jorku trudno o kawałek zieleni. Białystok pod tym względem jest niesamowity. Parki i zieleń jest tu wszędzie. Nie wspominając o działkach – które uważam ze dobry (może jedyny dobry) wymysł i pozostałość socjalizmu.

6. Piwo jest lepsze w Białymstoku
Jest kilka miejsc w Nowym Jorku gdzie można dostać polskie piwo. Zwłaszcza Williamsburg, Greenpoint, East Vilage pełne są sklepów i barów które sprzedają Żywiec czy Żubr. Ale te piwa nie smakuje tak dobrze jak w Białymstoku.

7. Pokoje w Hotelu
Wielkość nowojorskich hoteli to jest żartem. Nie możesz rozciągnąć ramion żeby nie dotknąć ścian pokoju hotelowego. Aby otworzyć walizkę musisz wyjść z pokoju. Ale poważnie, nowojorskie hotele są tak małe i tak drogie ze odbierają cześć przyjemności z wizyty. W Białymstoku zatrzymaliśmy się w Hotelu Branicki. W pokoju mogły się spokojnie zmieścić trzy nowojorskie hotele. W cenne było wliczone śniadanie i wizyta w centrum urody. Polecam.

8. Wizyta u kosmetyczki nie wymaga zaciągnięcia kredytu
Ubrania i elektronika są tańsze w Nowym Jorku.
NYC to doskonale miejsce na zakupy ale wszelkiego rodzaju zabiegi kosmetyczne czy fryzjer są dużo droższe i mówiąc szczerze nie tak dobre jak w Polsce. Czytaj dalej

9. Jeżeli cos jest zabytkowe to oznacza ze jest przynajmniej z XVI wieku …
To nie wymaga komentarza. Lubię patrzeć na zaskoczoną twarz mojego męża który dwa razy pyta o datę zbudowania danego miejsca.
P.S. Zajechaliśmy do Supraśla, miasteczka mającego status uzdrowiska, pełnego zabytków. Od 1500 r. jest to siedziba zakonników bazylianów, którzy zbudowali tutaj cerkiew.

IMG_1782

10. Babcia
W Białymstoku mieszka moja ukochana babcia, i pewno Białystok pozostaje moim ukochanym miastem.

10536653_10153584465918538_8048014417224104042_o

xo

27 comments

  1. Ha! Podpisuję się pod niemal każdym punktem! Mieszkam od ponad 10 lat za granicą i niesamowita jest radość z corocznych letnich wizyt w Polsce (może w listopadzie byłaby mniejsza ;)) W tym roku nawet odwiedziłam Białystok i bardzo mile się zaskoczyłam!! Żałowałam, że nie mogłam zostać na wieczorny festiwal folklorystyczny. Jedynie system parkowania okazał się nieco zawiły i musieliśmy trochę popytać, zanim dowiedzieliśmy się co i jak! 🙂 Domek Twojej babci jest przeeeuroczy!
    A ceny hoteli w NY oraz konieczność załatwiania wizy skutecznie mnie odstraszają od wizyty w tym mieście. Kiedyś pewnie się przemogę ale póki co z chęcią popatrzę na to miasto Twoimi oczami 🙂

    • Asiaya warto się przemęczyć przez ten zupełnie absurdalny system wizowy. Jak tylko wyjdzie się z lotniska to jest zupełnie inny świat, nie mający nic wspólnego z podejściem tych zakompleksionych I nisko opłacanych urzędasów którzy (zakładam, ze) dowartościowują się utrudniając życie innym. …No to sobie pokrytykowałam!! ☺ xo

  2. To dokladnie wyglada tak jak sie przyjechalo na kilka dni..wszysko jest super..piekne..inne niz tam gdzie mieszkamy..tak samo byloby dokladnie odwrotnie.. Co do lekarza..to..hmm..mialas wyjatkowe szczescie..ze tak szybko zostalas przyjeta odplatnie tak jest jak ktos ma kase to niema problemu. Co do jedzenia pelna zgoda, zabytkow rowniez.. ale nie mozna porownywac cen jak sie zarabia srednio w Polsce 300$ na miesiac!!

    • MINIMUM 300$ na miesiąc. W najbiedniejszych regionach. Sama nie znam nikogo kto by zarabiał tak mało na pełnym etacie. Nie obracam się bynajmniej w zamożnym towarzystwie, nie mieszkam w stolicy:P Średnie zarobki to powyżej 600$, te faktyczne, nie te z zawyżonych statystyk. To dwa razy tyle… oczywiście nadal nie kokosy, ale dramatyzujmy aż tak na temat tego jak to w Polsce biednie, by dwukrotnie zaniżać zarobki;)

  3. oh.ja tez jestem Bialostocznka 🙂 Jaki ten swiat jest maly…uwielbiam wracac do korzeni…..wszystko smakuje inaczej, Gratuluje wywiadu w TVN, moim zdaniem jestes przeurocza….i ubostwiam twoj blog… mam cicha nadzieje ,ze kiedys bede miala okazje poznac Cie osobiscie.Narazie nie pozostaje mi nic innego jak zyczyc ci dalszych sukcesow!!!!

  4. Madziu, zgadzam się z Tobą w pełni. Pomimo, że “wyemigrowałam” tylko do Warszawy to też zauważam wiele przewag Białego nad stolicą :).

  5. Ze wszystkim mógłbym się zgodzić oprócz piwa, te co wymieniłaś to koncernowy wyrób piwopodobny, który w smaku nie przypomina nawet piwa. Nie sądzę więc by był sens porównywać koncernowe podróbki z PL i z NY, chociaż w USA są modne raczej piwa light, które już zupełnie smakują jak woda. Sprawdź następujące browary jeżeli chcesz poznać prawdziwy smak piwa: Pinta, AleBrowar, Wąsocz, Kormoran (szczególnie podróże), Lwówek. Kosztują 3-4 razy tyle co koncernowy sikacz, ale tyle kosztuje wyprodukowanie piwa z najlepszych surowców.

  6. Szkoda,ze nie mialas okazji jako gosc i jako mieszkanka NYC opowiedziec “od serca” on fenomenie tego miasta.jestem uczulona na m.prokopa i rzeczywiscie, rowniez w tym wywiadzie staral sie madrzyc,choc nigdy w NY nie byl (sci!) zamiast zadac sensowne pytanie i dac Ci przestrzen do wypowiedzi, zaklocil caly czas antenowy.zepsul Ci wystep 🙁 Odnioslas ogromny sukces za granica, moglabys tyle opowiedziec o tym jak dziewczyna z Pl znalazla swoje miejsce w NY, mialam wrazenie,ze bylas nimi przytloczona, a tymczasem jestes wieksza rock star niz 3 prokopow!!!heads up next time 😉

  7. Tyle czasu śledzę Twój blog ale o Twoich białostockich korzeniach dowiedziałem się dopiero z tego wpisu 🙂
    Fajnie się czyta taki tekst o naszym mieście 😉

  8. ten wpis sprawil, ze zatesknilam za Bialymstokiem, mimo, ze z wyboru nie mieszkam tam juz od 1999r. ale wciaz kocham to miasto i moge powiedziec, ze jestem dumna z moich korzeni!

  9. Możemy sobie psioczyć na życie w Polsce, na urzędników, na prawo, na lecznictwo, na mnóstwo rzeczy i spraw, ale nie znaczy to, że w Polsce jest nam źle i że nie mamy Jej w sercu. Tym bardziej się tęskni i widzi wyraźniej, inaczej, im dalej i im dłużej jest się od swojego miejsca rodzinnego. Dlatego nie dziwię się, że Twoje porównanie, Magdo, wypadło na plus dla Białegostoku:)
    W Białymstoku byłam w ubiegłym roku, ale tylko przejazdem. Poganiali nas podczas wycieczki.. W Supraślu zwiedzałam niesamowite muzeum Ikon! W Supraslu jest też świetny teatr Wierszalin, na którego spektakle przyjeżdżają z pól Polski;) http://www.wierszalin.pl/

    PS. Bardzo się cieszę, że mogłam Cię “poznać” poprzez DD TVN, jesteś bardzo miłą, ciepłą Dziewczyną, czuje się od Ciebie życzliwość do ludzi i świata:) Zresztą, inaczej nie byłoby takiego Twojego bloga:))

  10. Mieszkam w Bialym od 17 lat (czyli od urodzenia ;)) ale widać jestem słabym patriotą bo nie mam pojęcia co to do te Białostoker kuchen :/ czy mogła bus napisać gdzie można je zdobyć/ znaleźć. Wiem że to może być trudne dla kogoś kto aktualnie jest tak daleko, ale strasznie mnie zaciekawilas.

Porozmawiajmy :)