Jak znaleźć pracę?

Jak znaleźć prace w Nowym Jorku? … najlepiej po znajomości. Poważnie. Zgodnie z oficjalnymi statystykami aż 70% osób, szukających pracy w Stanach, znajduje ją właśnie przez znajomych.

Oczywiście nikt nie zaoferuje pracy osobom bez kwalifikacji czy wiedzy, ale znajomości są równie ważne. W Nowym Jorku, i ogólnie w Stanach, to kogo znasz jest równie ważne jak to co umiesz. Wiele z firm nawet nie zamieszcza ofert pracy publicznie, chroniąc się w ten sposób przed napływem setek listów.

Przykładowo, w mojej firmie o ofercie pracy pierwsi dowiadywali sami pracownicy i byli zachęcani do rekomendowania swoich przyjaciół i znajomych. Firmy w Stanach wychodzą z założenia, ze pracownicy sami najlepiej znają kulturę w swojej firmie, a wiec będą wiedzieć jaka osoba / kto najlepiej pasuje do danej struktury.

Stąd tez wynika ta obsesja Amerykanów na punkcie dobrych szkół… to nie dlatego ze edukacja w tych szkołach jest znacząco lepsza (bo nie jest), to dlatego ze tam nawiązywane są znajomości i kontakty.

Moi znajomi mieszkają w jednej z lepszych dzielnic na Manhattanie, w West Village. W strefie gdzie są tez najlepsze publiczne szkoły w Stanach. Ale pomimo to codziennie dowożą swojego, siedmioletniego syna do prywatnej szkoły po drugiej stronie miasta. Roczny koszt tejże szkoły jest porównywalny do studiów MBA na dobrej uczelni. Oczywiście, nie chodzi tu tylko o poziom edukacji. Jak sami przyznają siedmiolatek pewno nie korzysta w pełni z dobrodziejstw tejże szkoły, ale on i inni absolwenci tejże szkoły będą się wspierać dalej w dorosłym życiu. Takie przyjaźnie z dzieciństwa zaowocują w przyszłości i znacząco ułatwia mu start w dorosłym życiu. O pielęgnowanie/utrzymywanie kontaktów pomiędzy studentami i absolwentami dbają tez same szkoły w Stanach, organizując spotkania ułatwiające znalezienie pracy.

Networking

Cóż wiec zrobić jeżeli ktoś skończył dobrą uczelnie ale w Polsce? Ma wiedze i kwalifikacje, ale nie zna tutaj nikogo…. Czy jest za późno żeby nawiązać znajomości? Oczywiście, ze nie. Tylko należy nauczyć się networkingu.

Sztuka networking, tak bo to jest prawdziwa umiejętność, to podstawa przy szukaniu pracy w Stanach. Pierwsza zasada networkingu to, ze musi być dwustronny. Obie strony muszą korzystać z tej znajomości. Networking jest często mylony z proszeniem o pomoc. Chcesz żeby ktoś Ci pomógł … zanim poprosisz o pomoc pomyśl co możesz mu zaoferować. Jak sprawić aby dana osoba chciała Ci pomoc?

Networking to budowanie dwustronnej, obopólnie korzystnej relacji.

Przykładowo jeżeli znalazłeś kontakt do osoby, która pracuje w danej branży czy firmie która Cię zainteresuje to zanim wyślesz list z prośbą czy pytaniem pomyśl o potrzebach danej osoby. Co możesz im zaoferować w zamian? Jak się wyróżnić na tle innych osób, które tylko proszą o pomoc nie dając nic w zamian?

Każdy z nas ma sieć znajomych ze szkoły czy z pracy. Networking jest trudniejszy jak przenosimy się do innego kraju. Musimy taką „sieć wsparcia” zbudować od podstaw, od początku.
Jak to zrobić?
Zacznij od najbliższych, obecnych znajomych. Zacznij od przyjaciół i przyjaciół swoich przyjaciół – nigdy nie wiesz kto kogo zna. W tym wypadku nie ograniczaj się tylko do danej branży.

LinkedIn

Budowanie networkingu bardzo ułatwia LinkedIn. To jest chyba najlepszy sposób na nawiązanie kontaktów. Osoby odpowiedzialne za rekrutacje, head hunterzy w Stanach zawsze sprawdzają profil kandydata. Często nawet po otrzymaniu resume zaglądają dodatkowo na profil kandydata na LinkedIn. Przystępując do szukania pracy w Stanach przygotuj profesjonalny profil po angielsku, odśwież listę kontaktów i zadbaj o rekomendacje współpracowników, kolegów czy nauczycieli. Zadbaj o to aby Twój profil wyglądał profesjonalnie. (P.S. Przygotuję osobną notkę na ten temat).

Następnie przygotuj listę firm dla chciałbyś pracować i sprawdź czy pracownicy tejże firmy nie są znajomymi (bądź znajomymi Twoich znajomych). Jeżeli są nawet znajomi znajomych poproś o kontakt i przedstawienia. (PS. Nie dodawaj do listy przyjaciół osób których nie znasz, zamiast tego poproś o przedstawienie. )

Oczywiście pamiętaj o zasadzie równości w networkingu oraz żeby wysłać list z podziękowaniem za spotkanie – dziękowanie za pomoc jest bardzo ważne w Stanach.

Interview Informacyjne

Jeżeli już nawiążesz kontakt z osobą z Twojej branży umów się na interview informacyjne. Zamiast prosić wprost o pomoc poproś o informacje. Osoby chętniej pomagają w takich wypadkach. Przygotuj listę pytań dotyczących pracy w danej działce / w danej firmie. Przygotuj krótki „marketing pitch” swojej osoby – swoje osiągniecia, co robisz i czego szukasz. I … staraj się zawsze myśleć o tej drugiej osobie. Słuchaj i nie zajmuj za dużo czasu. Podziękuj za spotkanie.

Wyznacz sobie tygodniowy cel

Takie wyszukiwanie kontaktów i networking jest bardzo pracochłonny. Moj couch z którym pracowałam przed zmianą pracy wyznaczył mi tygodniowy cel … znalezienie przynajmniej trzech osób z branży w której pracować. Tak trzech osób tygodniowo. Ja byłam tym przerażona, ale dla Amerykanów, przywykłych do takiego sposobu szukania pracy, to nie jest zaskakujące.

Woluntariat

Z mojego doświadczenia przy szukaniu pracy na samym początku, po przeprowadzeniu się do Nowego Jorku, najbardziej mi pomógł woluntariat. W Stanach to najlepszy sposób aby poznać nowe osoby. Poza tym taka działalność jest zawsze dobrze oceniana przez pracodawców. Ja zajmowałam się wypełnianiem zeznań podatkowych dla emigrantów oraz wyprowadzanie psów ze schronisk w ramach organizacji New York Cares. Nie tylko ułatwiło to znalezienie pracy ale poznałam osoby, z którymi się nadal przyjaźnię.

Powodzenia i trzymam kciuki! <3

9 comments

  1. Czekam na post o LinkedIn. Powiem szczerze, że w Polsce raczej raczkuje ale sama widzę, że po zaproszeniu na rozmowę przedstawiciele firmy odwiedzają także mój profil. Zrobiłam wszystko, żeby wpisując moje imię i nazwisko w Google wyskakiwał najpierw mój profil na Linkedin, a nie ten Facebookowy 🙂

    • Ja zrobilam tak, ze profil facebookowy w ogole w gugulcu sie nie pokazuje 😀 Poki co raczej nic sie nie pokazuje co byloby zwiazane ze mna, ale to sie zmieni kiedy bede miala taka potrzebe 😀

      • Dokładnie, ujawniam treści które chcę związane z moim nazwiskiem. Na razie zależy mi , żeby “wyskakiwały” tylko to co jest połączone z moją pracą.

  2. A co z wizą pracowniczą? Czy lepiej najpierw lecieć, rozejrzeć się, poznawać ludzi i liczyć na to, że pracodawca zapewni nam “sponsorship”, czy jednak najpierw trzeba zatroszczyć się o wizę właśnie? Ciekawa też jestem czy osiągnęłaś cel nawiązania 3 branżowych znajomości tygodniowo i jakie efekty to przyniosło 🙂

    • Trudne pytanie, myślę ze to zależy od kwalifikacji. Będąc na miejscu z jednej strony jest prościej – mozna poznać więcej osób, a z drugiej strony wiąże się to z dużymi kosztami. Myślę, ze próbowałabym nawiązać kontakt z osobami z danej branży przed przyjazdem (co pozwoli na ocenę jaki jest popyt na osoby z danymi kwalifikacjami i etc.).
      Co do mojego networkingu to mi się nigdy nie udało mi się znaleźć 3 osób tygodniowo☺ Amerykanie (w tym zakresie) są znacznie lepsi.

      • Bardzo ci dziękuję za odpowiedź. Nawiązywanie kontaktów przez np. LinkedIn jest dla mnie trudne, szczerze mówiąc – nie ułatwia tego sam portal, gdzie przy wysłaniu wiadomości trzeba uzasadnić jak i skąd zna się daną osobę. Zdarzyło mi się co prawda wymienić kilka wiadomości z różnymi ludźmi przez ten portal, ale jednak nie odważyłabym się nazwać ich swoimi znajomymi.
        Aktualnie mieszkam w UK i zauważyłam, że tutaj najbardziej efektywne względem nawiązywania kontaktów jest branie udziału w imprezach branżowych (ale nie z przypadku i nie tylko po to, żeby wypić drinka). Zakładam, że w USA jest podobnie?
        Moja branża jest bardzo konkurencyjna – pracy dla architektów nadal brakuje pomimo powolnego podnoszenia się krajów z kryzysu, więc mało jest pomagania sobie wzajemnie, niestety.

  3. Hej, chyba błąd w notce- “woluntariat”? A notka bardzo przydatna. Sama mieszkam od kilku miesięcy w Stanach i tak, znajomości maja ogromne znaczenie. Tak samo jak doświadczenie zawodowe zdobyte w Stanach. Chyba najtrudniej zacząć, a z każdą kolejną praca jest już łatwiej. Pozdrawiam K.

  4. Fajny blog ,szkoda,ze znalazłam go dopiero po powrocie z NY.
    Od bardzo dawna mieszkam w Japonii ,ale w najbliższym czasie planuje przeprowadzić sie do Ameryki ,najlepiej wlasnie do lub w okolice Nowego Yorku. Poszukuje kogos ,kto orientuje sie w tajnikach prowadzenia własnej działalności gospodarczej (?) w tym mieście .Wiem ,ze to zupełnie “inna para kaloszy “,ale jesli znasz kogos takiego czy moglabys mi kogos takiego polecić to,byłabym bardzo wdzięczna .

  5. Fantastyczny blog! Uwielbiam czytać Twóje wpisy!!!:) Nowy York, moje ogromne marzenie, które uda mi się może spełnić w przyszłości kto wie:) Na razie zadowalam się swoją również wspaniałą Anglią 🙂

Porozmawiajmy :)