Plaża Umarłych czyli moje ulubione miejsce w Meksyku

Umieszczenie cmentarza na najbardziej malowniczej plaży w okolicy może się wydawać nie do końca dobry wyborem … w każdym miejscu na swiecie, wszędzie … poza Meksykiem.

Dla Meksykanów śmierć nie jest taka straszna, jest nieodłącznym elementem życia. Przysłowiowe oswajanie śmierci w kulturze meksykańskiej ma wręcz kultowy charakter. Motywy śmierci pojawiają się nieustannie. Od obrazków ludowych do biżuterii i tatuaży, po ubrania zaprojektowane przez najbardziej znanych projektantów. Czaszki trupie i postacie tzw Ninia Blanca (Białej Dziewczyny) są wystawiane wszędzie – w domach i w biurach, na głównych placach miast i wiosek. Meksyk zwyczaje – to temat rzeka.

Od kilkunastu lat wierzenia z symbolem śmierci w centrum zyskują na popularności, zwlaszcza wśród najuboższych grup społeczeństwa w Meksyku. Coraz więcej osób wyznaje tzn Santa Muerte (Święta Śmierć) i modli się do Ninia Blanca prosząc o opiekę i pomoc.

Jej wyznawcy twierdza ze Santa Muerte działa szybko, znacznie szybciej nic inni znani im Święci czy bogowie i dodatkowo można ją prosić o wszystko. O dobre i złe rzeczy. Jednakże za każda prośbę należy złożyć ofiarę – na szczęście mogą być to pieniądze 🙂 Czcicieli śmierci można teoretycznie poznać po tym ze zawsze noszą przy sobie jej wizerunki.

Ale od czasu tak duże popularyzacji symboli śmierci w popkulturze trudno określić czy to moda czy wiara …Inspiracją dla słynnego dzieła Hirsta była właśnie wysadzana turkusami czaszka aztecka. Kolejnym był Alexander McQueen, którego obsesja na punkcie smierci, na dobre przeniósła czaski w świat mody.

Większości turystów podoba sie meksykańska obsesja śmiercią i masowo noszą jej symbole jako ozdoby.

Wracając do najwspanialszej plaży w Sayulita… Plaża jest otoczona domami z apartamentami do wynajęcia (takimi za 1,000+ dolarów za noc) i graniczy z cmentarzem. Fakt trudny do zaakceptowania dla nas, ale absolutnie nic nadzwyczajnego w Meksyku. Cmentarz jest przecież zadbany, ładny,.Nagrobki są pomalowane we wszystkich kolorach, ulubionych przez miejscowych, w odcieniach różu i błękitu. Groby przybrane są żółtymi kwiatami a na ołtarzach znajdują się ulubione przedmioty zmarłych – pamiątki, jedzenie, alkohol.

Jeśli zmarły był surferem jego grób zdobią dwie deski do surfing. Zmarły kochał konie – z więc nagrobek zdobią rzeźby i zdjęcia koni.

Wokół cmentarza stają budki z jedzeniem. Rodziny w Meksyku dzielą się posiłkiem na samym cmentarzu, biesiadując przy nagrobkach. Właśnie w ten sposób przejawiają troskę o zmarłych. W Meksyku żałoba i radość, tragedia i rozrywka nie są ze sobą sprzeczne. Trochę jak z tą głośną muzyką i wypoczynkiem 🙂

Śmierć dla Meksykanów to przejście na druga stronę, powód do radości i miłych wspomnień. Zwłaszcza ze zmarli przybywają z powrotem na ziemię przynajmniej raz w roku, na Swieto Zmarlych, aby się spotkać z żyjącymi bliskimi.

Na Plażę Umparlych tędy?

IMG_7888-0

Bardzo podobała mi się ta młoda para pozująca do zdjęć przy symbolach śmierci w Suyalita. To ponizsze zdjęcie chyba najlepiej opisuje podejście Meksykanów do śmierci…

A ja dopytuję miejscowych czy znają jakiegoś wyznawcę Santa Muerte, chciałabym opublikować taki wywiad na blogu. Zobaczymy czy się uda.

0 comments

  1. Pani Magdo wyglada pani rewelacyjnie na tym zdjeciu! A sam wpis szalenie interesujacy.I te zdjecia…juz wiem gdzie spedze wakacje w przyszym roku 🙂 Pozdrawim serdecznie

  2. Nigdy nie lubiłam motywu czaszki. Jednak te meksykańskie są wyjątkowe 🙂 Bardzo podoba mi się podejście Meksykanów do śmierci. W tej kwestii zdecydowanie bardziej identyfikuje się z nimi, niż z Polakami… 😉

Porozmawiajmy :)