Pierwsze wrażenia z weekendu w Miami

by littletownshoes
20 comments
Miami

Miami

No i się nie zakochałam. Tak bywa. Niby kandydat idealny, bardzo duże nadzieje i ale to nie to …  Może dam Miami jeszcze jedną szansę ale póki co to pierwsze wrażenie jest bez „och” i „ach”:)

Floryda to w ogóle takie dziwne miejsce. To jakby osobny kraj. Z Północnymi Stanami ma tyle wspólnego co Grecja ze Szwecją. Ot obydwa kraje są w Unii Europejskiej, i na tym chyba podobieństwa się kończą.

W pewnym sensie historia Miami to klasyczna amerykańska opowieść. Opowieść o przedsiębiorczości i marzeniach. Opowieść o walce z przeciwnościami losu, ale tez o korupcji, podziałach społecznych i żądzy zysku. Miami zostało zbudowane na fali boomu i recesji. To miasto marzycieli i oportunistów. Tych pierwszych przyciągnęła tu piękna pogoda, ci drudzy skorzystali z klęsk żywiołowych.

Miami pomimo, ze ma ponad stuletnią historię ale jest pod wieloma względami nowobogackie i to chyba najbardziej razi, zniechęca i nie pozwala pokochać tego miejsca pomimo idealnego klimatu i przepięknej architektury.

Miami kiedyś, zresztą jak i większą część Florydy, pokrywały bagna, które zamieszkiwały głównie krokodyle, szczury i komary. Jeden z pierwszych mieszkańców wymyślił sobie, żeby zbudować tutaj zimowy ośrodek dla bogaczy z północnej części Stanów. A ponieważ w Ameryce marzenia często się spełniają to bagna zostały osuszone, zaimportowano palmy tak aby nowo osuszone pola przypominały rajskie, tropikalne wyspy.

Tak, palmy nie były częścią rodzinnej, amerykańskiej, roślinności zostały sprowadzone. Ba, nawet flamingi, uznawane często za symbol Florydy, zostały sprowadzone z Kuby. Pierwszy import tych ptaków nie powiódł się. Zwierzęta uciekły i wrócił na Kubę, a więc kolejnemu transportowi flamingów podcięto skrzydła… Obecne pokolenie flamingów mieszka już tutaj bez podciętych skrzydeł, juz nie uciekają, ale występują w zasadzie tylko w ogrodach zoologicznych.

Miami powstało w bardzo szybkim tempie, cale miasto zbudowane w ciągu 10 lat. Większość wspaniałych budynków powstała w latach 20 i 30tych. A okres prohibicji to okres pełnego rozkwitu Miami. Alkohol, hazard, w tempie Fokstrot-a. Wśród znanych mieszkaniowy Miami był nawet Al Capote.

Obecnie Miami stanowi chyba największe i najwspanialsze skupisko architektury Art Deco na świecie.

Huragany, wojny, ba nawet inwazja emerytów w latach 90tych, nic nie powstrzymało rozwoju Miami i dzisiaj mamy (prawie) idealny resort. Z tą różnicą ze nie jest to już resort tylko dla bogaczy. Można znaleźć tu z łatwością hotel za  1,000 jak i za 100 dolarów.
W zabytkowej części miasta można podziwiać wspaniałą architekturę. Są prawdziwe perełki jak hotel w którym się zatrzymaliśmy (gorąco polecam). Niestety często hotele pomimo przepięknego zabytkowego wystroju oferują atrakcje rodem z Ibizy czy Las Vegas.

Sama South Beach jest głośna, puszy się i chwali przepychem. Na ulicach można spotkać nie tylko ferrari ale i Rolls-Royce z brylantowymi kołami (nie przesadzam mam zdjęcia). Sami mieszkańcy South Beach są ponaciągani plastycznymi operacjami tak ze lalki Barbie i Ken przy nich wyglądają bardziej naturalnie.

Zwłaszcza atrybuty kobiecości są tutaj powiększane do rozmiarów wręcz karykaturalnych. Ba, takie silikonowe rozmiary wydają się to być na tyle obowiązujące ze nawet manekiny w sklepach nie „noszą” innych …

Wspomniane powyżej koła z brylantami. Nie wiem czy to dobrze widać na zdjęciu ale charakterystyczna statuetka Rolls-Royce tez była brylantowa.

20140623-103104-37864469.jpg

Oaza spokoju (z dala od silikonu i głośnej muzyki) Ten hotel jest naprawdę warty polecenia.

20140623-131955-47995760.jpg20140623-131957-47997706.jpg

20140623-103039-37839570.jpg

20140623-103101-37861829.jpg

20140623-103036-37836799.jpgphoto 2-1 Dziewczęta wystrojone gotowe na impreze

20140623-131822-47902606.jpg

Miami imprezyMiami imprezy Miami Srodki lokomocji dowolne

20140623-131821-47901473.jpg

20140623-131953-47993964.jpg

 

Poniższe zdjęcia z hotelu National, za dnia wygląda tak niewinnie 🙂

photo 1

20140623-103107-37867891.jpg

 

20 comments
0

You may also like

20 comments

donhatti June 24, 2014 - 9:07 am

Dlatego polecam dużo spokojniejsze Key West a nawet bliższe Key Biscayne 😉

Reply
Little Town Shoes June 24, 2014 - 5:51 pm

Musze odwiedzic Key West… moze uda sie jeszcze tego lata 🙂

Reply
4premiere June 24, 2014 - 10:33 am

no prosze a mi sie nadal marzy, choc patzrac na caloksztalt juz mniej haha

Reply
SzafaSkrajnej June 24, 2014 - 11:41 am

A mnie zaskoczyły manekiny. Nigdy nie widziałam z takimi dużymi piersiami :))
coś w sam raz dla mnie, hehe

Reply
Basia June 24, 2014 - 12:51 pm

Faktycznie, patrząc na to z tej strony może i nie jest to wymarzone miejsce do życia, ale na pewno warte jakiejś wizyty 🙂 Wciąż mam nadzieję:)

Reply
Little Town Shoes June 24, 2014 - 5:53 pm

Odwiedzić / zobaczyć na pewno warto. Tylko nie wiem czy jest to miejsce do którego bym wracała. Chyba nie.

Reply
Edzia June 24, 2014 - 3:29 pm

O, a mi sie tam bardzo podoba, wlasnie za to ze jest inaczej. Kolorowo. Mila odskocznia od szaro-burego NYC 😉 Poprostu do Miami nie jedzie sie odpoczywac w spokoju 🙂 Za to archiitekture maja przepiekna, moglabym godzinami chodzic po ulicach i ogladac budynki Art Deco.

Reply
Little Town Shoes June 24, 2014 - 5:54 pm

hm, NYC nie jest szaro bury … i jest tu tez bardzo duzo budynkow Art Deco 🙂

Reply
peregrino June 24, 2014 - 3:53 pm

bardzo ciekawe obserwacje Droga LTS :^) .. rozumiem dobrze co masz na myśli .. ale jest jeszcze troszke inna strona Miami może nieco dalej troszeczkę od tych oznaków nowobogactwa .. autentyczny klimat latino .. przysmaki kulinarne i rytmy salsa i merengue i bachata prawie wszędzie .. to Miami mi się dużo bardziej podobało jest bardziej autentyczne i imigranckie

.. nie wiem czy byłaś na zachodnim wybrzeżu .. lubię Clearwater Beach jest dużo bardziej dla bardzie zwyczajnych ludzi nie od kształtów barbie :^) .. i ma wspaniałe zachody słońca .. jeszcze piękniejsze plaże ..i fajny liberalny charakter bardzo polecam :^)

Reply
Little Town Shoes June 24, 2014 - 5:57 pm

zobaczyć i to “drugie” Miami o którym piszesz. Ten weekend był trochę za krotki aby zobaczyć cos poza South Beach

Reply
Maggie June 24, 2014 - 7:57 pm

oh

Reply
Maggie June 24, 2014 - 8:08 pm

jak miło się zaskoczyłam. Zgadzam się w zupełności, choć moja ocena Miami jest zdecydowanie bardziej krytyczna. Byłam tam miesiąc temu więc sądzę, że obserwacje bardzo podobne.
Nigdy więcej tam nie zamierzam wrócić – little havana jakby wymarła, centrum pełne kiczowatych sklepów, bydynki art deco owszem ładne, ale w większości są prywatne, south beach to najbrzydsza plaża jaką widziałam!Parkowanie kosztuje krocie, a do wody wejść się nie da, bo tuż przy brzegu jest metrowy pas gnijących wodorostów, przez które trzeba się przebić. Towarzystwo na plaży publicznej tragiczne – śmieci i pety po sobie zostawiają wokół siebie. Później ruszają na promenadę w tych strojach a la prostytutki, co mało mnie obchodzi, ale na osobach ważących ok.100 kg efekt jest zabójczy. poza tym to ich mniemanie o sobie, uważają się za niesamowicie cool. Totalne dno.
Kiedy pytałaś co warto zobaczyć w Miami nie chciałam być maruderem i pisać – nie jedź tam, ale jak zobaczyłam ten post to tylko się ucieszyłam.
Jak pisał pan powyżej – Clearwater jest przepiękna.
Key West polecam, piękna architektura, zachody słońca, przede wszystkim droga wiodąca nad oceanem sprawia niesamowite wrażenie. Nie nadaje się moim zdaniem do plażowania, za to zachodnie wybrzeże jest do tego stworzone.

Reply
Anonymous June 24, 2014 - 8:16 pm

Manekiny zrobiły na mnie wrażenie 😉 jeden nawet ma już chyba botoks, ten oszałamiający uśmiech hehe

Reply
Mirek June 24, 2014 - 8:25 pm

Piękne miejsce, warto odpocząć. Pani Magdo mam propozycję (nie do odrzucenia) :). Wszyscy mówią o Manhattanie, Brooklinie i Queens (chociaż o Queens mniej), a mało kto mówi o Staten Island. Czy mogłabyś napisać coś o tym miejscu?

Reply
Little Town Shoes June 25, 2014 - 3:34 am

Hej Mirku! Musze sie przyznac ze nigdy nie bylam na Staten Island, ale chyba najwyzszy czas odwiedzic … Pozdrawiam

Reply
Sportainment June 25, 2014 - 3:14 am

Mantap bos 😀

Reply
Iris June 25, 2014 - 8:10 am

Ubawilam sie do lez czytajac twoj post 🙂 naleze do osob ”puszystych” ale widzac niektore panie na zdjeciach poczulam sie odrazu jak ”okruszek” 🙂 Mysle ,ze dobre miejsce na wyzbycie sie kompleksow 😉

Reply
Beata June 28, 2014 - 12:07 am

A moglabys polecic gdzie wybrac sie na jednodniowa wycieczke z NYC – ot tak zeby wyrwac sie z miasta?

Reply
Little Town Shoes June 28, 2014 - 2:36 pm

To dobry temat na osobna notkę. W niecałe dwie godziny można dojechać na plaże (polecam Rockaway Beach, Queens albo Fire Island). Przepiękne jest Cold Spring, z małym jeziorem. Warto zajrzeć do Beacon gdzie znajduje sie szalenie interesujące muzeum. Postaram sie opisać więcej na blogu. Pozdrawiam

Reply
A. July 29, 2014 - 4:26 pm

Ja z kolei nie polecam za bardzo Key West, taki rybny klimat. Clearwater podobnie (mieszkałam obok Clearwater, w Tampie, ponad 3 miesiące). Natomiast rzeczywiście bardzo luźny klimat, przystępne ceny i świetna plaża. Ogólnie jeśli chodzi o plaże, to podobno najlepsza w całych Stanach jest w Sarasocie (też zachodnie wybrzeże). I rzeczywiście, piasek jest tam jak mąka, bez porównania do tego w Miami. Ogólnie zachodnie wybrzeże jest bardziej spokojne, ale i nudne, zależy co kto lubi.

Reply

Porozmawiajmy :)