Co ma wspólnego awangardowy teatr i najmodniejsza nowojorska restauracja

Przyjeżdżają do mnie przyjaciółki z Polski – będzie dużo rozmów, spacerów i wina. Wieczorem idziemy na sztukę „All Roads Lead to Kurski Station” (tłum. “Wszystkie drogi prowadzą na Dworzec Kurski”) wystawianą przez awangardowy teatr w East Village. Wieczór ma nawiązywać do tradycji antyteatru, bardziej popularnego w Nowym Jorku w latach 70. i 80., a także w pracach takich artystów jak Grotowski czy Kantor.

Nie mogę się doczekać tej sztuki z kilku powodów. Przede wszystkim jej reżyserem i producentem jest Emil Varda – z pozoru typowy reżyser teatralny z East Village, ale Emil jest również emigrantem z Polski i właścicielem jednej z najbardziej znanych restauracji w Nowym Jorku.

Spotkałam go kilka lat temu w konsulacie. “Spójrz to właściciel słynnej Waverly Inn” – wyszeptał podekscytowany znajomy. “Nawet nie wiedziałem, że on jest Polakiem!” – dodał zaskoczony. Kiedy mówimy o najmodniejszej restauracji w mieście łatwo zakładać, stereotypowo, że właścicielem będzie Francuz albo Włoch … ale nie emigrant z Polski, który po przyjeździe do Stanów pracował na budowie. A jednak! Jeśli możemy sobie wyobrazić współczesny amerykański sen to Emil Varda będzie jego ucieleśnieniem.

Pochodzi w Lublina. Urodził się w komunistycznej Polsce. Studiował na Uniwersytecie Lubelskim. Jego pasją od zawsze był teatr. W czasie stanu wojennego wydawał opozycyjną, studencką gazetę i jak wielu opozycjonistów został aresztowany i trafił do więzienia. „Na osiem miesięcy i trzy dni” powiedział mi kiedyś w czasie spotkania. W tym samym czasie w PRL rozpoczęła się akcja zmuszająca do emigracji działaczy opozycji, a Stany Zjednoczone zdecydowały się przyjąć politycznych emigrantów. I tak w 1983 roku Emil Varda znalazł się w Nowym Jorku.

Pracował jako taksówkarz, na budowie, na mrozie montował betonowe płyty, wykonywał wiele przypadkowych prac. W wolnym czasie próbował realizować swoje teatralne pasje, związał się z grupą La Mama Experimental Theater Club. Tam też poznał Carlosa Almada, który dał mu pierwszą, stałą pracę. „Kiedy urodziła się moja córka, musiałem znaleźć stała pracę, stały dochód. Poznałem Carlos Almada w teatrze – opowiada – był właścicielem modnego klubu the Building przy 26. ulicy i 6. alei. Spotkaliśmy na kolacji. W czasie rozmowy powiedziałem: Carlos potrzebuję pracy. Mam malutką córeczkę. On zapytał co chciałbym robić? Chcę być managerem Twojego klubu – odpowiedziałem”. Rozpoczął pracę następnego dnia.
W 1993 roku otworzył Bowery Bar, który stał się najmodniejszym w tym czasie klubem w Nowym Jorku. Obecna restaurację Waverly Inn otworzył z redaktorem naczelnym Vanity Fair – Graydon’em Carter.

The Waverly Inn ma reputację jednej z najbardziej ekskluzywnych restauracji w Nowym Jorku. Kiedyś nawet krążyły nawet plotki, że aby dokonać tu rezerwacji należy znać specjalny numer telefonu, który ponoć miały tylko takie gwiazdy jak Gwyneth Paltrow czy Robert De Niro.
Kiedyś zapytałam Emila aby powiedział jakie gwiazdy odwiedziły jego restaurację. Spojrzał na mnie zaskoczony. „Chyba prościej będzie wymienić kogo nie było” – powiedział. Po chwili zastanowienie dodał: „Michael Jackson. Michael Jackson nigdy nie jadł w Waverly Inn.” Powtarzając za plotkarskimi gazetami – gościli tu Taylor Swift, Beyonce, Sarah Jessica Parker, Cameron Diaz.

Nawet Donald Trump tweetował kiedyś i krytykował Waverly Inn. Ten tweet Emil Varda i jego wspólnik Graydon Carter umieścili na menu restauracji.

Podczas gdy większość osób na jego miejscu byłaby w pełni usatysfakcjonowana tym co osiągnęli, Emil nadal realizuje swoje teatralne pasje. To jego druga nowojorska produkcja sztuki „All Roads Lead to Kurski Station”.

To luźna adaptacja postmodernistycznej rosyjskiej powieści autorstwa Wieniedikta Jerofiejewa. Historia opisuje alkoholika-poetę o imieniu Vienya, który przemierza radziecką Moskwę, próbując złapać pociąg, by odwiedzić swoją ukochaną na odległych przedmieściach Pietuszkach. Po drodze prześladują go fantastyczne wizje i dwie tajemnicze kobiety, zdeterminowane, by udaremnić jego plany.

Według Vardy: “Ta sztuka to rosyjska odyseja, w której, w odróżnieniu od opowieści Homera, Itaka nie istnieje, ponieważ Rosja żyje tylko przeszłością i przyszłością. Poprzez mity i marzenia.”

Zapytany dlaczego wybrał tę formę teatru, w jednym z wywiadów odpowiedział: „Po wielu latach czuję się zmuszony do powrotu do sztuki, ponieważ nie widzę już innej drogi naprzód. Jestem głęboko zaniepokojony kierunkiem w którym zmierza nasz świat, kierowany agendą skorumpowanych i populistycznych polityków i korporacyjną elitę intelektualną i artystyczną.
Powracam do radykalnego, awangardowego, europejskiego teatru XX wieku, ponieważ wierzę, że pozwala on na złożone i różnorodne formy ekspresji artystycznej i intelektualnej, kwestionując konwencjonalne formy reprezentacji, bez poddawania się sentymentalizmowi czy postmodernistycznemu nihilizmowi.”

Nie mogę się doczekać przedstawienia i jeśli będziecie w mieście, koniecznie zobaczcie!

Sztukę “All Roads Lead to the Kurski Station“(tłum. “Wszystkie drogi prowadzą na Dworzec Kurski”) można obejrzeć w East Village Playhouse do niedzieli 24 czerwca.

3 comments

  1. Super! Słyszałam wielokrotnie o Waverly Inn, ale nie wiedziałam, ze Polak, i to z Lublina<3 jest właścicielem:)
    I dodatkowo reżyserem! Na pewno wybiorę się na sztukę.
    Wspaniała notka i informacja:)

Porozmawiajmy :)