Dokąd się wyrwać z Nowego Jorku: Martha’s Vineyard

Znajomy, który spędza każde wakacje na wyspie Martha’s Vineyard, od dawna nas namawiał abyśmy pojechali zobaczyć tę największą wyspę w Nowej Anglii. Chociaż jest oddalona tylko o 11 kilometrów od wschodniego wybrzeża Stanów, to jest zupełnie odrębnym światem. Do tego stopnia, że mieszkańcy wyspy mówiąc o lądzie określają go jako … “Amerykę” 😉

Naprawdę wyjazd na wyspę to trochę jak wyjazd poza granice USA. Martha’s Vinyard nie poddaje się komercjalizacji szalejącej na kontynencie. Mieszkańcy są szalenie mili i już na samym promie możesz odetchnąć. Czujesz się jakbyś wyjechała gdzieś naprawdę daleko.

Znajdziecie tutaj przytulne, ekologiczne restauracje. Samotne latarnie morskie i wspaniałe plaże. Największe miasto na wyspie Edgartown ma przepiękne domy, wielkie rezydencje, ale większa cześć wyspy to uśpione (przynajmniej poza sezonem) wioski rybackie.

Zanim opowiem więcej zobaczcie krótki filmik z weekendu

Odwiedzilismy Martha’s Vinayard korzystając z kolejnej fali upału. Odbiegając trochę od tematu … w Nowym Jorku w lutym temperatury sięgały 15-20C – trochę to przerażające zwłaszcza, że obecna administracja nie do końca wierzy w globalne ocieplenie… Wracając do tematu… Skorzystaliśmy z wiosennej pogody i zimowych, niskich cen i pojechaliśmy zobaczyć jak wygląda Martha’s Vinayard.

Co warto zobaczyć

Menemsha

Chyba moje ulubione miejsce na wyspie. Tutaj kręcono wiele scen z filmu “Szczęki”. (Filmu, który uważam za najlepszy horror jaki KIEDYKOLWIEK nakręcono! 🙂 )

I tak jak sami zauważyliście na instagramie – Menemsha, mała wioska rybacka nic się nie zmieniła. Wygląda dosłownie tak jak na filmie, sprzed 40 lat.

Przystań lodzi rybackich z jednej strony, a piękna plaża z drugiej.
Na zapleczu małej budki, na beczkach z widokiem na łodzie rybackie można zjeść tez najlepszą kanapkę z homarem.

Oak Bluffs
W miasteczku Oak Bluffs mieści się około 300 domków, które wyglądają jak chatki z piernika. Jakbym odwiedziła to miejsce jako dziecko oszalałabym ze szczęścia. Ba, nawet teraz miałam wrażenie, że zostałam przeniesiona do świata bajek.

Cukierkowo malowane, zdobione sercami XIX-wieczne drewniane domki – bajka. Domki były zbudowane przez zgrupowanie metodystów, którzy lubi przebywać na plaży równie bardzo jak słuchać słów ewangelii 😉

Chappaquiddick

Jeżeli Martha’s Vinayard jest dla kogoś zbyt turystyczna (co pewno może zdarzać się latem) można uciec na pobliską mniejszą wyspę Chappaquiddick. Wyspa jest zamieszkała tylko przez 180 mieszkańców. Dojechać tam można małym promem, nie bez powodu nazywanym „Chappy Ferry”- prom będzie widoczny na filmie. To ze to cos pływa jest bardzo imponujące.

The Black Dog Tavern

Szalenie modna restauracja. Bardzo dobre jedzenie. Restauracja jest w zasadzie tak kultowa,że teraz zarabia więcej na sprzedaży koszulek z charakterystyczną sylwetką czarnego psa niż na daniach. Ale i tak warta odwiedzenia.

One comment

  1. Martha’s Vineyard miło kojarzy mi się z powieścią “Wakacyjne Siostry” Judy Blume, polecam w sam raz na lato (żałuję, że nie odkryłam jej w wieku nastoletnim).
    Cudownie, że na kanale na YouTube tyle się dzieje; pozdrawiam i wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Kobiet! ; )

Porozmawiajmy :)