Tajemnice Nowego Jorku: eruv

Zaczynam nową serię notek opisujących tajemnice Nowego Jorku. Mogę się zalożyć, że o niektórych nie wie nawet większość mieszkańców.

Trudno to sobie wyobrazić ale cześć mieszkańców Nowego Jorku żyje tak jakby czas się dla nich zatrzymał. Przechodząc przez niektóre dzielnice Manhattanu czy Brooklynu znajdziemy dzielnice chasydzkiej społeczności i przeniesiemy się w czasie, tak do XIX wieku. Charakterystyczny strój – brodaci mężczyźni z pejsami, w czarnych płaszczach, kobiety ubrane skromnie w spódnicy za kolana i rajstopach.

Ale tradycje tej społeczności sięgają dalej niż koszerne sklepy czy charakterystyczne stroje.

Część Manhattanu jest połączona „ukrytą” półprzezroczystą, niewidoczną dla większości mieszkańców linką. Nie żartuję. Naprawdę na wysokości 6 metrów wisi półprzezroczysta żyłka o łącznej długości prawie 30 kilometrów. Ta linka nazywa się eruv, a istnieje z uwagi na żydowski Szabat.

Szabat to święto które zaczyna się wieczorem i trwa od zachodu słońca w piątek do zachodu słońca w sobotę. W czasie Szabatu, ortodoksyjni Żydzi nie mogą pracować, w zasadzie nie mogą robić niczego co mogłoby tylko przypominać pracę – nie mogą czytać, kupować produktów spożywczych a nawet odprowadzić dzieci do szkoły czy innych miejsc publicznych – te czynności mogą jednak wykonywać w granicach prywatnej przestrzeni. Kiedyś takie granice “prywatnej przestrzeni” wyznaczały mury miasta a obecnie są symbolicznie wyznaczona przez eruv.

Dzięki tejże żyłce (symbolicznej granicy miasta) w czasie Szabatu ortodoksyjni Żydzi mogą wykonywać te wszystkie czynności bez konieczności martwienia się o łamanie prawa żydowskiego.

Jak wszystko inne w Nowym Jorku utrzymanie eruv nie jest tanie. Synagogi płacą rocznie 100.000 dolarów za utrzymanie przewodów. W każdy czwartek dwóch chasydzkich rabinów jedzie i sprawdza czy linka nie została uszkodzona czy zerwana – tak aby mogłaby być naprawiona przed świętem. W jednym z wywiadów rabini chwalili się ze manhattański eruv przetrwał i został naprawiony na czas nawet w czasie huraganu Sandy.

Manhattański eruv istnieje od 1944 roku. Nowy Jork nie jest jedyną metropolią w USA w której istnieje eruv. Podobne są w St. Louis, Atlancie, Baltimore, Chicago, Dallas, i wielu innych miastach w całych Stanach.

Dzięki uprzejmości firmy Business Insider zamieszczam film z wywiadem z nowojorskim rabinem

Kto by pomyślał ze ja nigdy wcześniej tej linki nie zauważyłam ani nie wiedziałam o jej istnieniu. Podobnie pewnie jak większość mieszkańców miasta. ☺ Ile jeszcze tajemnic kryje Nowy Jork …

(zdjęcia: dzięki uprzejmości firmy http://www.businessinsider.com)

8 comments

  1. aby zobaczyc nie tylko dzielnice ale cale miasto Zydowskie zapraszam tylko godzine z hakiem drogi od NY na polodnie do Lakewood, pani Magdo z ciekawosci sie dowiem jaka dlugosc ma tutejszy eruv,

  2. HEJ, RAZ Magda dowiedziałam się nie dawno o tej dziel;nicy Williamsburg:)A CZYTAM TROCHE I INTERESUJE MNIE NYC.Chyba z 1 odcinka o knajpce na brunche:) czyli po naszemu 2 sniadanie, tak? potem lunch, dinner, supper?

Porozmawiajmy :)