Co potrzeba aby przestać jeść cukier?

W Stanach moda na różne diety przychodzi i odchodzi bardzo szybko. Teraz nie jemy glutenu, niedawno nie jedliśmy tłuszczu, później jedliśmy tylko tłuszcz, jedliśmy warzywa tylko gotowane na parze, a później tylko surowe – co chwila pojawiają się nowe naklejki i reklamy na produktach.

Ostatnio nawet natrafiłam na butelkę wody z napisem – „certyfikat potwierdzający brak glutenu!” Naprawdę – nawet produkty, które z definicji nie mają żadnych białek roślinnych teraz są juz oficjalnie bezglutenowe… i 20% droższe od identycznych produktów bez tej naklejki.

Z reguły podchodzę do wszystkiego z dużym dystansem. Jak do zabiegów marketingowych producentów innych niż żywnościowe produkty. Jako nastolatka przeszłam przez etap diet i odchudzania. Tyłam i chudłam – wpadając w morderczą spirale efektu jojo. Doszło do tego ze nie mogłam przestać myśleć o jedzeniu. Az w końcu się poddałam i przestałam się odchudzać zupełnie. Za namową mojej mamy odstawiłam rzeczy „lite”, “no-fat” i cudo-diety – jadłam tylko więcej warzyw. Wbrew opiniom ówczesnych specjalistów od diety – jak za sprawa czarodziejskiej różdżki moja waga ustabilizowała się. I w zasadzie do tej pory się nie zmienia.

Od razu zaznaczam – ze to nie jest krytyka diet – wierze, że każdy organizm jest inny, są osoby które muszą unikać określonych produktów aby znaleźć własny balans. Ja nie jem mięsa (nie jestem wegetarianka, jemy z mężem ryby i inne owoce morza), nie pieje gazowanych napoi, dodaje nasiona chia do jogurtów i smoothie ale w zasadzie nie skupiam się zbytnio na zdrowym odżywianiu. Wydaje się ze moja dieta – taki brak diety – jest dobrym rozwiązaniem dla mnie.

Także z tym sceptycznemu podchodziłam tez do kolejnych nagłówków o cukrze. Chociaż większość amerykańskich dietetyków porównuje cukier do palenia papierosów … ja ze spokojem wcinałam kolejna eklerkę czy tabliczkę białej czekolady.

Kolejna moda i szybko przejdzie – myślałam.

We wrześniu liczba nagłówków o „białej śmierci” (jak to teraz nazywa się cukier) wzrosła. Naukowcy z Uniwersytetu w Kalifornii odkryli dokumenty wskazujące, że tzw Big Sugar (CocaCola i inni producenci słodyczy) zapłacił trzem naukowcom z Harvardu aby „umniejszyli” dowody wskazujące na powiązanie cukru i chorób serca. Zamiast tego wskazali tłuszcze jako głównego winowajcę. I tak amerykańska (i nie tylko) dieta stała się nisko-tłuszczowa ale bardzo słodka. I cukier jest wszędzie.

Z ciekawości ostatnio przejrzałam etykiety na „zdrowych” produktach w mojej lodowce – cukier wszędzie.

A tymczasem ma on nie tylko bardzo negatywny wpływ na nasze zęby ale i jest przyczyną cukrzycy, otyłości, związany jest z chorobami serce, nadciśnieniem, nowotworami i ma wiele wspólnego z chorobą Alzheimera. Cukier nie tylko ma fatalny wpływ na zdrowie ale i uzależnia. Stąd te porównanie do papierosów.

Moze stąd tez mój opór przed zmniejszaniem cukru? … jak każda uzależniona osoba odrzucam / umniejszam fakty świadczące o moim uzależnieniu?

Przyznam się Wam do czegoś.

Ja kiedyś paliłam. Byłam zupełnym nałogowcem. Rzucenie papierosów było jedną z najtrudniejszych rzeczy które zrobiłam w życiu. Ponoć “rzucenie” cukru jest podobne do walki z uzależnieniem nikotyną.

Może nawet trudniejsze – bo w zasadzie bardzo trudno wyeliminować cukier zupełnie. Jest naprawdę wszędzie nie tylko w słodyczach i napojach gazowanych – jest w chlebie, jogurcie, sosie do spaghetti. Co wiec mogą zrobić osoby – takie jak ja – zabiegane, pracujące dużo, ba często muszące jeść na mieście …. Czy przy moi sposobie życia można wyeliminować cukier? Moja pierwsza reakcja była za NIE. No nie ma szans.

A później pomyślałam, ze przecież z moim paleniem było podobnie. Przecież kiedyś nie wyobrażałam sobie życia bez papierosa. Później pierwszy tydzień, miesiąc, pierwszy rok bez papierosa były męczarnią. Teraz nie wyobrażam sobie życia z papierosem … może z cukrem będzie podobnie… Warto spróbować.

12 comments

  1. Dobry artykuł, choć myślałam, że puentą będzie odpowiedź na pytanie w tytule 😉
    Dobrze mieć jednak z tyłu głowy działanie cukru, ostatnio trafiłam na taką inforgrafikę… Brrr…
    http://imworld.aufeminin.com/story/20151002/-778669_w1000.jpg

    U mnie świetnie sprawdza się ksylitol zamiast cukru, więc w domu innego nie mam i wypieki oraz wszystko, co słodkie, jest na bazie tego zdrowego zamiennika. Nie wiem jak z dostępnością w NYC, ale internet na pewno pomoże. Tylko podobno trzeba kupować ksylitol z Finlandii.
    Pozdrawiam z okrutnie zamrożonego Białegostoku!
    Magda

  2. Nie wiem, czy czytałaś książkę Uffe Ravnskova “Cholesterolowe kłamstwo”, ja przeczytałam prawie jednym tchem. Jest tam dużo informacji na temat przeróżnych manipulacji, jakim jesteśmy poddawani od lat. Ekspertyzy na zlecenie itd.. Autor mówi to samo, co napisałaś, że to cukier jest trucizną, a przez lata wmawiano, że tłuszcz, a już ten zwierzęcy to wręcz zbrodnia nad zbrodniami 😉
    Też mam problem z cukrem, “TO” siedzi w głowie i nie chce odpuścić. Myślę, że nie ma innego wyjścia, jak zawziąć się i odstawić białą zarazę.
    Pozdrawiam 🙂

  3. Masz silną wolę, przestajesz …. z dnia na dzień, nie masz jej, spróbuj jeść przez 2-5 dni fasolę mung z ryżem przez cały dzień i pić przy tym dużo wody…………………

  4. mysle, ze wystarczyloby wyeliminowac slodycze, bo faktycznie nie wierze, ze cukier w 100% wyeliminujesz z diety, szczegolnie ze jadasz na miescie. wydaje mi sie, ze z cukrem jest tak jak ze wszystkim – po prostu nadmiar szkodzi. ja przestalam jesc slodycze – pierwsze pare dni jest naprawde ciezko, ale potem nawet na czekolade w sklepie nie spojrzysz, a pierwszy cukierek po czasie ‘postu’ po prostu bedzie za slodki i odrzuci Cie od siegniecia po nastepny.. powodzenia 🙂

  5. Mi udaje się odstawiać cukier z dnia na dzień. Potem do niego wracam jak np jest jakaś impreza, gdzie będą ciasta, albo gdy mam po prostu ochotę na ciastko, czy loda. Na co dzień zastępuję cukier owocami czy orzechami. mam te rzeczy zawsze pod ręką. Poranną kawę słodzę miodem. Jest też Erytrytol smakuje jak cukier ale nie jest przyswajany przez ludzki organizm, wydalamy go w całości, więc teoretycznie nas nie truje. Samo myślenie o tym, powoduje, że wybieram, rzeczy bez cukru albo z mniejszą ilością. Dobrze jest np przez tydzień liczyć sobie ile się spożywa cukru i w czym. Inna metoda: jak chciałam zachęcić dzieci do naturalnego jogurtu to na początku słodziłam im ten jogurt, a potem stopniowo zmniejszałam dawkę cukru prawie do zera. Organizm się przyzwyczaja.

  6. Polecam dokument o cukrze i o tym dlaczego w USA jest taki problem z nadwagą: Fed up – epidemia otyłości z 2014. Ja oglądałam na Netflixie. Byłam w szoku jak zobaczyłam co dzieci dostają do wyboru w amerykańskich stołówkach i generalnie, że w ogóle mają jakiś wybór. W Polsce jest tylko jedno drugie danie i zupa. Nie ma smażonych rzeczy np ryba jest pieczona, kotlet mielony z pieca. Na liście menu są wymienione wszystkie składniki użyte do potraw, łącznie z przyprawami. Mój syn zjada nawet warzywa, których nie zjadłby w domu. Moim jedynym problemem jest to z jakiego miejsca pochodzą ryby, mięso, czy nie używają nadpsutych warzyw. W USA pizza i frytki zostały zakwalifikowane jako warzywa. Generalnie to mógłby być pomysł na notkę, ciekawa jestem, czy tak jest naprawdę, czy film nie jest przerysowany.

Porozmawiajmy :)