Central Park w Listopadzie

Nieustannie zaskakuje mnie jak wszystko w Nowym Jorku musi na siebie zarabiać. Nie tylko korporacje ale i obiekty użyteczności publicznej – takie jak muzea, parki a nawet cmentarze – muszą znaleźć sposoby aby utrzymać się „nad kreska” i szukać środków finansowania.

Przykładowo Cmentarz Green-Wood (opisany i w książce i na blogu) organizuje na terenie nekropolii koncerty i wycieczki tematyczne. Dostałam kiedyś taki prezent walentynkowy od męża … wycieczkę pt.: „Miłość aż po grób” … właśnie po tym cmentarzu 🙂 Poważnie. Tak nawiasem mówiąc wycieczka była naprawdę fajna.

Ale wracając do tematu notki – Central Park w listopadzie … Miasto Nowy Jork pokrywa tylko 25% z łącznych, rocznych kosztów funkcjonowania parku. Prywatna fundacja dba o pokrycie pozostałych kosztów, które są szacowane aż na 58 milionów dolarów rocznie.

I muszę przyznać, ze fundacja wykazuje się bardzo duzą aktywnością i pomysłowością na zarabiania i promocje parku. Kilka dni temu w mojej mailowej skrzynce znalazło się zaproszenie do oglądania złotej jesieni. W zaproszeniu przepiękne zdjęcia i mapa szczegółowo pokazująca kiedy i jakie drzewa zaczną zrzucać liście i w jakim kolorze.

Wszystkie z 20,000 drzewek parku zostały sklasyfikowane i tak powstała mapa. Żółtymi kropkami z numerami oznaczone zostały miejsca skąd można zrobić najlepsze zdjęcia czy tez gdzie najlepiej podziwić jesienny park:

screen-shot-2016-11-04-at-6-24-31-pm

Bardzo profesjonalnie przygotowana mapa w dodatku przydatna. W zaproszeniu była informacja o wycieczkach oraz o tym gdzie można przekazać dotacje dla parkowej fundacji.

W każdym razie park bardzo skutecznie zachęcił mnie i do spaceru jak i do podzielenia sie ta informacja z innymi osobami.

screen-shot-2016-11-02-at-6-55-11-pmPatrząc na powyższą mapkę w zdecydowanie rekomenduje:

  • The Ramble – północna strona (numer 6 na mapie, na wysokości 77. i 78. ulicy) z czerwonymi i różowymi dębami
  • The Ramble – południowa strona (numer 7 na mapie, na wysokości 74. ulicy) z czerwonymi klonami, różowymi dębami, tulipanowcami amerykańskimi oraz czarną wiśnią
  • The Mall (numer 8 na mapie) – z złocistą odmianą amerykańskiego wiązu

Kiedy liście w Central Parku zaczynają zmieniać kolory?

Pod koniec października/ w listopadzie.

Na początku zaczynają zmieniać liście drzew położonych w północnej części parku: North Woods (na wysokości 102. ulicy) i Conservatory Garden (na wysokości 106. ulicy). Dopiero w drugiej połowie listopada w złocie i czerwieni będzie południowa część parku.

Zgodnie z informacja na stronie parku: “Panuje błędne przekonanie, że tylko temperatura i wilgotność są czynnikami, które określają, kiedy liście zaczynają zmieniać kolor jesienią. Są one ważne ale ekspozycja drzew na światło odgrywa znaczącą rolę. Ten czynnik (ekspozycja na światło) ma wyjątkowy wpływ na Central Park. Części parku są osłonięte cieniem okolicznych budynków co powoduje ze tutejsze drzewa mają „zniekształcone poczucie” pór roku. W rezultacie, liście drzew w Central Parku często zmieniają liście znacznie później niż w innych częściach Nowego Jorku.”

Tak wygląda Central Park w listopadzie (na początku listopada):

img_0601-1.jpg img_0597-1.jpg

img_1327-1.jpg img_1329-1.jpg img_1324.jpg img_1328-1.jpg

Central Park jest bez wątpienia bardzo piękny ale myślę, ze takie zaproszenia / dodatkowe informacje tez wpływają na to ze park jest nieustannie popularny. Szacuje się, ze park odwiedza rocznie ponad 40 milionów turystów. A Central Park bezpośrednio i pośrednio generuje ponad $650 mln wpływów podatkowych dla miasta rocznie.

P.S. Notka nie jest sponsorowana – wprawdzie otrzymałam od fundacji parku zaproszenie na wycieczkę ale sam opis jest wynikiem tylko i wyłącznie miłości do Central Parku jak i samego miasta. xo 🙂

4 comments

  1. Witam, pojade jak koszty ,które podawałaś będą niższe luty, marzec,kwiecień dobrze pamiętam? a znowu oglądałam Jesień w NYC, a nie jak jakis pseudotłumacz przetłumaczył Miłosć w Nowym Jorku R> Gere i W. Ryder, i na zdjęciach tez sa łódki,ludki to jest to.W Gdyni tez sa i statki, łodzie,łódki ale to nie
    to!Przyjaciele lecą zaraz po swiętach i do nowego roku1:) pochwaliłam się i blogiem a w ślad za tym książką:) Bo warto.

    Do zobaczenia.

    Ania

Porozmawiajmy :)