Nowy Jork Davida Bowie

Kilka dni temu zmarł David Bowie, legendarny muzyk i długoletni mieszkaniec Nowego Jorku.
Bowie urodził się w Londynie, ale na stale mieszkał tutaj, mieście o którym „marzył od kiedy był nastolatkiem.” Nowy Jork jest utulony w smutku. Pod domem muzyka fani składają kwiaty, codziennie odbywają się wydarzenia poświęcone jego pamięci bądź imprezy na których grana jest tylko jego muzyka.
Jaki był Nowy Jork Davida Bowie ? Odpowiedz na pytanie nie jest to prosta bo muzyk i jego zona modelka Iman wiedli bardzo prywatne życie. Udało mi się jednak zabrać kilka ciekawych wypowiedzi.

Nowy Jork Davida Bowi David Bowie przyjechał tutaj kiedy miał dwadzieścia parę lat ale marzył o wyjeździe do Nowego Jorku odkąd był nastolatkiem. Bowie przeprowadził się do Nowego Jorku na stale w 1992 roku.

W 1999 roku kupił dwa budynki i stworzył Penthouse przy 285 Lafayette Street gdzie mieszkał na stale. To jedno z wielu miejsc na całym świecie, gdzie fani składają teraz kwiaty:

 

David Bowie zapytany o to jak zwiedzać Nowy Jork odpowiedział ze po Nowym Jorku należy chodzić. „W Londynie życie odbywa się za drzwiami. W Nowym Jorku na ulicy.” odpowiedział.
Zdaniem Bowie Nowy Jork to jakby dwa miasta. Żeby poznać je należy wstać wcześnie rano popatrzeć jak miasto zmienia kształt jak coraz więcej osób pojawia się na ulicach, jest to magiczne wręcz przekazanie władzy przez architekturę dla człowieka.

O swoim życiu w Nowym Jorku
„Nowojorczycy zachowują się bardzo przyzwoicie jeżeli chodzi o ich interakcje ze znanymi osobami. Od czasu do czasu usłyszę „Yo, Bowie”. Mam w zasadzie tylko jedna zasadę aby unikać miejsc turystycznych w Nowym Jorku. Których pewno i tak bym unikał gdybym nie był sławny”.

Nowy Jork Davida Bowie

Ulubione Miejsca

W wielu wypowiedziach Bowie podkreśla, ze to jest jego ulubione miejsce w Nowym Jorku to Washington Square Park. Opisuje park jako „emocjonalną historie Nowego Jorku” a zarazem „miejsce, w którym możesz być dziwnym”.
Washington Square Park to było ulubione miejsce wśród nowojorskich artystów i performerów. Kiedyś można było posłuchać tutaj jak śpiewa Boby Dylan czy Allen Ginsberg czyta poezje. Obecnie to miejsce bardziej popularne wśród nowojorskich studentów.

Kilka metrów dalej jest slynna MacDougal i kultowa Caffe Reggio. Kafejka powstała w 1927 roku i jest szalenie charakterystyczna dla  Greenwich Village, a także to idealne miejsce na późne śniadanie. Można było ponoć spotkać tutaj Bowie z kawa i notebookiem na stole.

W zasadzie cale Greenwich Village jest związane z David Bowie, począwszy od tego jak nagrał tu jeden ze swoich największych hitów” Fame” w Electric Lady Studios na West 8th Street.

Nowy Jork Davida Bowie

Księgarnia Strand, słynna nowojorska osiemnastomilowa księgarnia należała również do jego ulubionych. W jednym z wywiadów Davida Bowie powiedział „jest to niemożliwe aby znaleźć książkę, której szukasz ale za to znajdziesz wiele innych które będziesz chciał kupić”.

SoHo House – Bowie był nie tylko częstym bywalcem ale i członkiem-założycielem klubu. Z powstaniem tego klubu wiązało się wiele kontrowersji, ale Bowie „od początku wiedział ze to będzie sukces”. „Brytyjczycy często wiedzą naprawdę dobrze, jak tworzyć rzeczy w dobrym stylu”.

Ostatni album Bowiego, Blackstar, został wydany w dniu 8 stycznia, czyli na dwa dni przed jego śmiercią, w czasie kiedy walczył z rakiem.
Jedna z piosenek ma tytuł Łazarz (Lazarus). To tez tytuł przedstawienia, którego Bowie jest współtwórcą.

Lazarus można oglądać off-Broadway w New York Theatre Workshop (79 East 4th Street) do końca stycznia. To przedstawienie i ostatni album to sposób jaki David Bowie pożegnał się z fanami.

„Czasami wartość chwili docenia się dopiero wtedy, gdy staje się wspomnieniem”, napisała na Twitterze kilka dni przed jego śmiercią zona Bowiego, Iman.

8 comments

  1. Jeszcze nie mogę słuchać jego piosenek, bo za bardzo się wzruszam. Muzyka Bowie towarzyszyła mi w różnych momentach mojego życia, podczas biegania po parku dawała mi kopa, stary hit modern love rozweselał, blue jeans uskrzydlał. Jego ostatni teledysk powala na kolana. Zastanawiam się czy już wiedział, że niedługo odejdzie. Fragment gdzie wchodzi do szafy i zamyka się w niej powoduje, że aż mnie ciarki przechodzą. A żeby nie było tak całkiem smutno, to odbierałam go jako szczęśliwego i spełnionego człowieka. 🙂 Pozdrawiam

    • Bardzo ładnie napisane, dziękuję za ten komentarz Tonia. Myślę ze raczej wiedział ze odchodzi. Teraz i album i przedstawienie nabierają innego wymiaru. Ponoc wczoraj na widowni nikt nie mógł powstrzymać łez.

  2. Świetny wpis! Bowie od dziecka był jedną z moich największych inspiracji. Moja miłość do Davida zaczęła się gdy ujrzałam go w filmie Labirynt, jest tam niezwykle hipnotyzujący. Zawsze z wielkim przejęciem czekałam z tatą na kolejny album Bowiego. Teraz również tak było. Teledysk do piosenki Lazarus jest przeszywający, mastersztyk! Widziałaś ostatnie zdjecia Bowiego, robione na dwa dni przed śmiercią? Niesamowite emocje wzbudzają. Nadal nie mogę uwierzyć, że jego już nie ma…

  3. fanrastyczba notka!!!!! Az lezka zakrecila mi sie w oku…On tez kochal Nowy York tak jak ja…tak jak ty 🙂 Ostatni jego utwor utwierdza mnie w przekonaniu,ze byl doprawdy wielki PONAD CZASOWY!!!!!
    Pozdrawiam cieplutko z zasniezonych Alp <3

Porozmawiajmy :)