Nowy Jork – tu się rodzą marzenia

Ten moj tekst, przedstawiający Nowy Jork jako miasto gdzie rodzą się marzenia, został opublikowany w październikowym Elle. Zapraszam! 🙂

Widziałaś go w tylu filmach, że wydaje się bliskim znajomym. Dobra wiadomość: na żywo  jest tysiąc razy ciekawszy.
A niemal każda ulica to odrębny świat. 

Nie ma drugiego miasta, które by przyciągało tyle ludzi. Od emigrantów, którzy nie mają nic do stracenia, po azjatyckich milionerów. Od arystokratów po początkujących artystów. Pisarze, finansiści, aktorzy. Łączy ich jedno: przyjeżdżają do Nowego Jorku, by spełniać swoje marzenia. Tu każdy może rozpocząć nowe życie. W pewnym sensie Nowy Jork należy do wszystkich i do każdego. Jest to tak otwarte miasto, że nieważne, czy urodziłeś się tutaj, czy przyjechałeś przed tygodniem, możesz nazwać je swoim domem.

Ulice Nowego Jorku znamy z niezliczonych filmów i seriali. To tutaj Audrey Hepburn jako Holly Golightly, ubrana w wieczorowy strój, wpatrywała się sennie w witryny sklepu Tiffany, a Tom Cruise jako David Aames z „Vanilla Sky” przechadzał się zupełnie sam po Times Square. Dlatego nawet osobom odwiedzającym miasto po raz pierwszy wydaje się ono bardzo znajome.

Ale to pozory. Nowy Jork jest jednym z tych miejsc, które nie tylko w rzeczywistości wyglądają znacznie lepiej niż na zdjęciach, lecz także nieustannie się zmieniają. Możesz przechodzić tą samą ulicą codziennie i za każdym razem będzie ona wyglądać inaczej.

Atmosfery i energii tego miasta nie da się do końca opisać ani sfotografować. Nowy Jork trzeba po prostu zobaczyć i poczuć jego klimat, poznać rytm miasta, które nigdy nie śpi i zmienia się jak obrazki w kalejdoskopie.

Z dala od zgiełku

Co sprawia, że chociaż jest tu tak tłoczno, brudno, głośno i drogo, miliony osób nie wyobrażają sobie życia gdziekolwiek indziej? Żeby to sprawdzić, najlepiej wyjść poza turystyczne szlaki i spróbować spojrzeć na miasto oczami nowojorczyków.

Nie namawiam do całkowitego pomijania głównych atrakcji. Z pewnością oczarują cię neony Times Square czy popołudnie spędzone w Central Parku, oszołomi panorama miasta z wieżowca One WTC, jednego z najwyższych budynków na świecie. Nie rezygnuj ze zwiedzania najważniejszych muzeów, obejrzenia spektaklu na Broadwayu, wysłuchania ulicznych koncertów. Spędź kilka dni, spacerując po East Village i West Village, powłócz się po sklepach i galeriach SoHo. A potem ruszaj na podbój mniej turystycznych dzielnic.

Nad Rzeką Hudson

Koniecznie zwiedź Meatpacking District, najmodniejszą teraz część Manhattanu, położoną blisko brzegu rzeki Hudson. Jeszcze kilka lat temu była to dzielnica opustoszałych magazynów, w której nikt nie chciał mieszkać. Dziś wiele galerii, restauracji i butików przenosi się z SoHo właśnie tutaj. Taki jest właśnie Nowy Jork. Zmienia się nieustannie.
Spacerując między galeriami w Meatpacking, koniecznie przejdź się po parku High Line i zajrzyj do Muzeum Sztuki Amerykańskiej „Whitney”, które przeniosło się do pięknej nowej siedziby projektu Renzo Piano. Pod wieczór zatrzymaj się na drinka w barze z widokiem na Manhattan.

Nowa mekka hipsterów

Odwiedź Brooklyn. Choć pomijany w tradycyjnych przewodnikach, jest fascynującą i ogromną dzielnicą. Zacznij od spaceru po Brooklyn Heights, pierwszej zabytkowej dzielnicy miasta, z której rozpościera się jeden z najpiękniejszych widoków na Manhattan i most Brookliński.

Wybierz się na spacer uliczkami najmodniejszego, kulturowo zróżnicowanego Williamsburga, obecnej stolicy hipsterów. To idealne miejsce jeśli szukasz oryginalnych zakupów, kultowych restauracji i barów.
Jeśli lubisz niezależną sztukę, idź na spacer po Bushwick, którego ulice i domy są największą ekspozycją sztuki graffiti na świecie. To jedno z niewielu miejsc, gdzie sztuka graffiti jest legalna, często więc można oglądać artystów w trakcie pracy. Obecnie ta dzielnica, głównie dzięki graffiti, staje się tak modna, że być może za kilka lat przejmie hipsterską pałeczkę od Williamsburga.

Miłośnicy pięknej architektury znajdą swoje ukojenie m.in. w Park Slope, dzielnicy bogatych demokratów, w której mieszka m.in obecny burmistrz Nowego Jorku Bill de Blasio oraz para pisarzy Siri Hustvedt i Paul Auster. Rejon ten jest usytuowany przy parku Prospect, a dzięki wyjątkowym szeregowym kamienicom został uznany przez magazyn „New York” za najpiękniejszą dzielnicę w całych Stanach.

Nocleg w wielkim mieście

W Nowym Jorku ceny hoteli są bardziej uzależnione od lokalizacji niż standardu. Jeżeli szukasz tańszych opcji, rozważ hotele na Brooklynie, Queens bądź Long Island City. Wybór jest olbrzymi. Za miejsce w hostelu zapłacimy od 40 do 70 dola- rów, w średniej klasy hotelu dwuosobowy pokój kosztuje mniej więcej 150 dolarów, a w luksusowych zapłacimy od 300 do 800 dolarów za noc. Rozważ Airbnb jeżeli podróżujesz z budżetem

Wszystkie Smaki świata

Nowy Jork to kulturowy tygiel. Jego mieszkańcy tańczą salsę, ubierają się na zielono w Dzień św. Patryka, zakładają wielkie meksykańskie kapelusze 5 maja (w rocznicę zwycięstwa wojsk meksykańskich nad francuskimi w 1862 roku), przyozdabiają całe miasto na święta Bożego Narodzenia, zapalają świece, aby uczcić Chanukę i obchodzą chiński Nowy Rok. Czerpią z wszystkich kultur to, co najlepsze. Zwiedzając Nowy Jork, warto skorzystać z tej różnorodności i spróbować autentycznych dań z rozmaitych kuchni.

Na jednej ulicy można skosztować najlepszego sushi, wypić meksykańską margaritę, spróbować koreańskiego kimchi, chińskiego dim sum czy pochodzącego z Polski obwarzanka zwanego białym.

Moda na restauracje i kuchnie zmienia się dość szybko. Do tych najpopularniejszych lokali ustawiają się godzinne kolejki, a na rezerwację trzeba czekać miesiącami.
Karierę robią dania składające się z małych przekąsek, tzw. small plates, w stylu tapas, chociaż z hiszpańską kuchnią mają niewiele wspólnego. Nowojorscy szefowie kuchni prześcigają się, wymyślając najbardziej oryginalne małe dania. W modnej restauracji The Stanton Social podawane są pierogi z nadzieniem o smaku francuskiej zupy cebulowej albo wołowina kobe w meksykańskich taco. Warto spróbować podobnych pyszności na małych talerzach np. w restauracjach Parish & Co. w Chelsea czy Alta w West Village.

Inna restauracja, niezmiennie modna i zawsze oblegana przez tłumy, to Buddakan. Nowojorczycy bardzo ją lubią zarówno za wyjątkową kuchnię, jak i oryginalny wystrój wnętrza. Jest odwiedzana tłumnie również przez turystów, którzy pamiętają ją m.in. z serialu „Seks w wielkim mieście”.

Kolejnym trendem na nowojorskiej scenie kulinarnej jest kuchnia wegańska. Do ulubionych restauracji miejscowych należą One Lucky Duck, Angelica Kitchen, Zen Palate.
W samym centrum, niedaleko Flatiron i luksusowych centrów handlowych na Piątej Alei, mieści się mała, zabytkowa restauracja Sandwich Shop Eisenberg. Typowa wąska „luncheonettka” istnieje w niezmienionej formie od 1929 roku. Właśnie tu zjesz najlepsze kanapki w Nowym Jorku.

Jeśli masz ograniczony budżet, koniecznie spróbuj doskonałych chińskich klusek w Xi’an Famous Food, gdzie serwują dania za pięć dolarów. To miejsce poleca sam Anthony Bourdain.
Pysznie i tanio zjesz także w chińskich restauracjach dim sum. W tradycyjnych restauracjach, jedzenie jest dostarczane do stolików na specjalnych wózkach, ułożone w bambusowych koszykach.

Bary z widokiem

Każdy nowojorczyk ma swój ulubiony bar na dachu. Popijanie drinka z widokiem na Manhattan to tutaj ulubiony sposób spędzania czasu. Najmodniejsze obecnie bary na dachu to 230 Fifth Avenue z przepięknym widokiem na Empire State Building, Loopy Doopy Rooftop Bar, słynący z innowacyjnych drinków z prosecco, albo Gansevoort Meatpacking NYC, z którego można podziwiać nowojorską panoramę 360 stopni.
Najpopularniejszym klubem nowojorczyków jest już od kilku lat Le Bain Rooftop. To właściwe miejsce, żeby się pokazać i pooglądać innych.

P.S. Na kolejnej stronie magazynu, tuz po moim artykule, był wywiad z Kasią Tusk, czyli miałam racje pisząc trzy lata temu: Kasia Tusk strzeż się LittleTownShoes nadchodzi 🙂

One comment

Porozmawiajmy :)