Typowo polskie – czyli jakie?

Dużo jest ostatnio emocjonalnych tematow i komentarzy blogu. Zanim jednak powrócę do regularnych, nowojorskich notek muszę poruszyć jeszcze jedną kwestie, która od pewnego czasu nie daje mi spokoju. Zauważyłam, ze niektore osoby nie zgadzając się z moją opinią (bądź opinią innych komentujących) zarzucają „typowo polskie zachowania”. Przykładowo pod notką o Trump’ie jedna osoba zarzuciła mi, ze krytyczna notka jest wynikiem „typowo polskiej zazdrości”. Cytując dokładnie:

Screen Shot 2015-09-19 at 10.12.40 AM

Pomijając fakt, ze Donaldowi Trump naprawdę nie ma czego zazdrościć, to określanie negatywnych cech jako „typowo polskich” naprawdę mnie irytuje.

Ktoś inny mówi „o typowo polskim zamknięciu na inne religie”, na jakimś forum czytam „o to takie typowo polskie obgadywać za plecami swoich sąsiadów”. Dodałam określenie „typowo polskie” do wyszukiwarki i otrzymałam następujące wypowiedzi:

Screen Shot 2015-09-19 at 10.22.26 AM Screen Shot 2015-09-19 at 10.22.40 AM Screen Shot 2015-09-19 at 10.23.18 AM

Cała masa wypowiedzi, w których negatywne cechy charakteru: od zazdrości, zawiści, małomiasteczkowości, podstawiania nóg do obgadywanie – te wszystkie ohydne cechy określane są jako „typowo polskie” przez nas samych.

Jest to tym smutniejsze, ze w języku angielskim funkcjonowało w latach osiemdziesiątych określenie „Polack” (wymawiane tak samo jak Polak, ale pisane przez „ck”). Polack or Polacks to było określenie ignoranta i osoby głupiej.

O ile nie słyszałam tego określenia w angielskim już bardzo długo, to z określeniem negatywnych cech charakteru jako „typowo polskich” przez nas Polaków spotykam się coraz częściej. O ironio nawet na blogu 🙂

Słowo „typowy” może już mieć samo w sobie negatywny wydźwięk. Niepotrzebnie klasyfikuje i generalizuje ludzi.

Nie zauważyłam żeby takie sformułowania były nadużywane wśród moich amerykańskich znajomych. Jeżeli chcą kogoś obrazić bądź wytknąć głupotę czy ignorancję to nie powiedzą „typowy Amerykanin”, zdarza się ze powiedzą „typowy głośny Amerykanin”. Ale sama przynależność do społeczeństwa Amerykańskiego nie jest równoznaczna z wadami charakteru.

Amerykanie są oczywiście szalenie dumni ze swoje przynależności narodowej. Przejawia się to wszędzie od zawieszania flag w oknach do noszenia koszulek w barwach narodowych. A Amerykańskie społeczeństwo nie jest ani lepsze ani gorsze od naszego. Przeciętny Amerykanin nie jest ani mądrzejszy ani głupszy, ani bardziej ani mniej tolerancyjny od przeciętnego Polaka.

Zastanawiam się więc z czego wynika taka potrzeba umniejszania siebie samych.

Określenie „typowo polskie” jest tak nadużywane i to w tak negatywnym kontekście, ze niedługo samo słowo „polskie” będzie się nam kojarzyć negatywnie.

Ja lubię mój kraj i określenie „typowo polskie” chciałabym uważać za komplement.

Musiałam się podzielić tymi przemyśleniami, ale od jutra już nowojorskie notki. Obiecuję 🙂 <3

17 comments

  1. Zgadzam się z Tobą w 100% 🙂 Nie wiem czy znasz, czy nie taką osobę jak Mateusz Grzesiak. Jest on moim wielkim autorytetem i mentorem. I on wlasnie na swojej stronie na Facebooku często porusza ten temat. Jest genialny! Warto wejść na jego strone i poczytac posty 🙂 Chcialabym zeby Polacy tez byli dumni z tego, że są Polakami i żeby polskość kojarzyla sie nam i nie tylko nam z czymś bardzo pozytywnym 🙂 Pozdrawiam!

  2. No coz, jak mawiaja, miliony much nie moga sie mylic.
    Byloby sie czym szczycic, ale nie ma. Niestety, Polacy zasluguja na miano “typowy Polak”. Pisze to z perspektywy czlowieka, ktory Polske opuscil z braku cierpliwosci do “polactwa”. Nie ma w tym wywyzszania sie, hejtu czy czegokolwiek innego poza analiza spoleczenstwa, ktore mnie otaczalo. Polak ukradnie, oczerni, wykorzysta, bedzie sie kolcil. I tu gdzie teraz od dekady zyje, wspolplemienca rozpoznaje od razu. Bo my tak mamy, ze poza garstka wybitnych ludzi (niekoniecznie tych znanych; to moze byc Twoj przyjaciel lub kolega), jestesmy narodem zniszczonym sowiecka okupacja przez ostatnie 70 lat.
    Takie moje zdanie. A poza tym to gratuluje bloga, lubie czytac ludzi, ktorzy maja tak samo jak ja?

  3. FJF dziękuję za mile słowa o blogu. Co do komentarza to – nie, ja nie mogę się z tym zgodzić. Oczywiście nasze społeczeństwo nie jest idealne, oczywiście komunizm gdzieś tam nadal pokutuje (ale coraz mniej). Oczywiście można znaleźć kogoś kto oczerni, wykorzysta, czy będzie się kłócił ale nie jest to zjawisko dużo częstsze niż w przypadku Amerykanów, Włochów czy Niemców. Nie jesteśmy ani lepsi ani gorsi od Amerykanow. Moim zdaniem jesteśmy za to bardziej krytyczni co do siebie samych, może mniej się uśmiechamy czy mamy może mamy mniejszy dystans do siebie. Ale twierdzenie ze „Polak ukradnie, oczerni, wykorzysta, będzie sie kłócił” jest nie tylko szalenie krzywdzące i po prostu nie prawdziwe.

  4. Wiem, że pisałaś sama od siebie ale chciałam podziękować za notatkę “typowo polskie – czyli jakie?” Trafiłaś w samo sedno:) Miałam okazję obserwować “wakacje” dwuch turystek z Polski. Mimo, że było tam wiele negatywnych zachowań, jak złosliwość, zadrość, gniew, arogancja, I wiele innych; nie nazwałabym ich “typowo Polskimi” lecz ogólno ludzkimi, niezależnymi od rasy, religi czy kultury.
    Pozdrawiam.
    A.

  5. Myślę że całkiem dobrze to wszystko sama wytłumaczyłaś. 🙂 Od siebie dodam że chyba same słowo “typowy” jest używane z negatywnymi konotacjami. Osobiście myślę że stereotypy są prawdą i nie ma się wcale za co obrażać. Nie można ich tylko używać do podkreślania wszystkich ludzi tą samą kreską. “Typowy Polak” jest taki czy inny, ale to nie znaczy że wszyscy są tacy.

    • DT o ile w 99% z reguły zgadzam sie z Toba, to z tym komentarzem nie do końca 🙂 Czy stereotypy sa prawdziwe? Nie zawsze. Stereotypy z czegoś wynikają ale nie zawsze sa prawdziwe. Stereotyp o Polakach (Polacks) w USA wynikał z tego ze w latach 80-90kjtych była duża cześć emigracji zarobkowej. Nowi emigranci przyjeżdżali bez znajomości języka, ba z zamiarem wzglednie szybkiego powrotu do kraju, a wiec nie uczyli się angielskiego co spowodowało przekonanie o naszej głupocie czy ignorancji. Czy Polacy sa głupi? Myślę ze nie, i z pewnością nie można nam zarzucić większej ignorancji od Amerykanów. Stereotyp Amerykanów o Polakach nie jest więc prawdziwy chociaż czymś tam uzasadniony.

      A te sformułowania „typowo polskie” używane przez nas samych to moim zdaniem „słowa-wytrychy” często nadużywane. Moim zdaniem tak negatywne określanie samych siebie jest spowodowane niskim poczuciem własnej wartości wartości – a co gorsza przyczyniające się do zaniżania dalej tej samooceny.

      • Chodziło mi właśnie o to, że stereotypy powstają na bazie czegoś konkretnego a nie są wyssane z palca. Napisałaś “czymś tam uzasadniony”. Jeżeli w latach 80-tych przyjeżdżali do Ameryki Polacy z nie najwyższych sfer intelektualnych, to powstał taki stereotyp. I był on prawdziwy. Nie znaczy to że wszyscy Polacy są głupi.

        Tak samo jest z Meksykiem. Nie przyjeżdżają głównie do Ameryki wysocy blondyni hiszpańskiego pochodzenia, z niebieskimi oczami. Więc stereotyp Meksyka jest oparty na wizerunku niskiego pana z ciemną skórą, ktory ciężko pracuje przy ścinaniu trawy. To, że znasz wysokiego chirurga z Meksyku nie zmienia wcale stereotypu.

        A co do głupoty Polaków to na szczęście kawały o “stupid Pollacks” już nie są modne.Globalna gospodarka oraz wszelkiego rodzaju fejsbuki połączyły nas i przesuwamy sie (chyba) trochę w kierunku “post-racial society”. Nasze dzieci nie zastanawiają się nawet przez chwilę czy bawią się na podwórku z kimś z Kolumbii czy grają w gierkę na Internecie ze Szwedem.

  6. Lista moze byc duuuuuuzo wieksza….”podciagnieta”i pod religie , polityke,sposoby postrzegania otaczajacej nas rzeczywistosci….tylko zamiast respektowac inny sposob widzenia i odczuwania my nim gardzimy….i w tym przypadku ”to takie polskie” szydzimy z samych siebie… zadem Rumun nie powie o sobie ,ze kradzieze ” czy cwaniakowanie to takie rumunskie”… bronia swojej nacji…a my dodatkowo dorzucamy oleju do ognia!!!!Ja w kocnu stalam sie dumna ze jestem Polka….bo dluuuugiej wedrowce , tak czy inaczej wszyscy jestesmy mieszkancami tej ziemi i zamiast dazyc do wspolnoty ,jednosci odczuwania ”innosci” robimy sami sobie krzywdwe . Wiecej tolerancji….nikt z nas do konca nie zna ”histori” drugiego czlowieka…Pozdrawiam….i dodam ,ze kocham Twoj blog… i moze ktoregos dnia bede mogla odczuc to wszystko co opisujesz na wlasnej skorze!!!!!Pozdrawiam cieplutko <3 <3 <3
    Ps Co do polskosci to nich zyja pierogi, i bigos i kielbasa…. (pomimo,ze jestem wegetarianka:-)) …i piekne kobiety !!!!! 🙂

    • Podoba mi się. Również się czuję obywatelem świata.

      Temat promowania swojej nacji jest delikatny bo blisko jest od dumy do nacjonalizmu. Niemcy poszli po rozum do głowy i już nie śpiewają że są lepsi od wszystkich. Ważne też chyba jest jak dany kraj potrafi się promować w mediach. Watykan zatrudnił speca od PR (Greg Burke) i wszyscy są teraz w szoku jak tam teraz się zrobiło fajnie i jak bardzo papież jest cool.

      Ciekawe czy kiedyś się spełni “Imagine” i będzie świat bez dzielących nas religi i granic. :/

  7. Kosmopolitanka – bardzo ładnie napisane. Dokładnie tez tak uważam! Potrzeba nam tylko więcej tolerancji nawet względem siebie samych 🙂 Dziękuję za miłe słowa o blogu. I mam nadzieje ze do zobaczenia kiedyś w NY! Serdeczności.

  8. Wiesz…staram się nie nadużywać słowa “jakie to typowe”…trochę dzieci mnie z tego wyleczyły, gdy zdałam sobie sprawę jak łatwo nadać im etykietę, zamiast oceniać ich zachowania.
    “Typowe” jest chyba potrzebne nam do tzw. skrótów myślowych. Wydania szybkiej oceny i opinii…
    Natomiast wyjście poza ten schemat myślowy jest dużym wyzwaniem i cenie sobie ludzi, którzy tą cechę posiadają 🙂
    pzdr serdecznie

  9. Moze zamiast nazywać “typowo polskie” nazwijmy to “typowo ludzkie”.Ktos wspominał wczesniej o post-sowieckich i post-komunistycznych naciekach,a ja sie z tym nie zgodzę,nie żyjemy juz tamtymi naciekami,ostatnie 20 lat + to niesamowite zmiany,oraz postęp technologiczny ktory zmienił kierunek rozwoju,myślenia i postępowania ludzkiego.Wciaz nie moge pojąć ,dlaczego tak wiele ludzi lubi sie użalać nad losem,ze my taki naród potępiony nadal itp itd….Cieszmy sie każda minuta naszego życia,tym kim jestesmy,jacy jestesmy,co robimy,a czego nie zrobiliśmy itd…
    Jestesmy taka malusieńką cząstką tego świata,po co narzekać,i użalać sie nad losem,chyba warto tę odrobinkę czasu jaka spędzimy na tym swiecie.spedzic w dobrym nastawieniu,mimo tego ze jie zawsze jest z górki.
    Nie bądźmy “tacy polscy” jak wielu mowi,bądźmy “tacy swobodni” i niech słowo swobodni każdy odczyta na swój własny swobodny sposob:)
    Pozdrawiam

  10. Polacy są dumnym narodem, dumnym w sensie nie chcą by ktoś obcy nimi rządził, ktoś miał ich w niewoli itd. dlatego też z tej dumy, sądzą, że pewne zachowani są “typowo polskie”, a u innych narodów niespotykane, i tak piszą. W mojej opinii to taki narcyzm, wiesz, Polacy – pępek świata, MY się tak zachowujemy, to nasze cechy, nikt inny poza nami tego nie ma. Choć podobne rzeczy występują wszędzie dookoła, to Polak chce czuć się dumny narodowo i wyróżniać się na tle innych, dlatego uważa to, za nasze cechy. Typowo Polskie.

  11. Znalazłam ten post przez przypadek, ale w większości sie zgadzam z Twoją opinią odnośnie do terminu “typowy Polak”. Wydaje mi się, że Polacy mają zbyt duże tendencje do samokrytyki i przez te stereotypy, które również sami wymyślają, są mniej chętni do integracji z innymi rodakami ( w szczególności ci “nowsi” imigranci). Ja osobiście się nie zgadzam z wiekszością elementów tworzących typowego Polaka, ale odnoszę wrażenie, że wiele tych cech powstało (tych faktycznych jak dla mnie) na skutek braku integracji z innymi kulturami i bycia dość homogenicznym społeczeństwem czyli wszystko da się jeszcze naprawić 🙂

Porozmawiajmy :)