Jaka czeka nas przyszłość?

Śmierć nastolatka będąca wynikiem prześladowań, fizycznej przemocy oraz braku reakcji na nie tylko ze strony otoczenia, ale i szkoły jest niesamowitą tragedią. To co się dzieje teraz po śmierci 14-letniego Dominika, reakcje kolegów, blogerów i internautów są jeszcze trudniejsze do zrozumienia.

Przeczytałam kilka artykułów na temat hejterskich grup na Facebooku i przejrzałam komentarze na stronach poświęcanych jego śmierci…. i naprawdę tragiczne jest to, ze nawet niektóre z osób „broniących” nastolatka cechuje wręcz zastraszająca homofobia i seksizm.

14-latki to jeszcze dzieci, ich zachowanie w dużej mierze jest odbiciem poglądów ich rodziców.

Ale te dzieci wierzą ze ich działania są usprawiedliwione do tego stopnia … ze nie boja się zamieszczać hejterskich komentarzy nawet firmując je swoim nazwiskiem, nawet po śmierci chłopca. Nie boją się bo uważają, ze nie ma w tym nic złego – czują ze mogą go nadal obrażać bo przecież cos z nim było „nie tak”, bo był “inny”.

Jeszcze bardziej tragiczna jest wypowiedz jednego z blogerów, prowadzących kanał na YouTubie, który „stając w obronie” opinii o chłopcu mówi – cytat dokładny:

„ludzie czy jak ja mam mocno zaczesane włosy, dobrze się ubiorę w obcisłe ciuchy to jestem pedałem? Ja sam często tak chodzę ubrany. Taka moda” „zaatakowaliście niewinnego, normalnego chłopaka”.

Autor w swoim „APELU O TOLERANCJE” używa słowa „pedał”. Inwektywy homofobicznej, pogardliwej i jakże nienawistnej a jednak tak powszechnie używanej w Polsce ze stającej się normą. Ba, po drugiej stronie stawia siebie – przedstawiciela większościowej normy tego, co „męskie” i “normalne”.

Nie ma sensu linkowac do tej wypowiedzi czy cytować dalej. Nie jest moim celem polemika z autorem. Niech pozostanie anonimowy na moim blogu. Jednak odkąd posłuchałam jego wypowiedzi nie mogę przestać o tym myśleć.

Bycie nastolatkiem nie jest proste, bycie nastolatkiem który w jakikolwiek bądź sposób jest inny od otoczenia jest wyzwaniem.

Przypadki samobójstw nastolatków, którzy „nie pasują” do otoczenia nie jest odosobniony w naszym kraju. Podobnie jest w Stanach. W 2010 roku, jeden z aktywistów przeprowadził w Stanach szeroko zakrojoną akcje społeczną zatytułowaną „It Gets Better”.

Akcja skierowana ona była do wszystkich nastolatków gnębionych przez rówieśników którzy zakładają czy tez podejrzewają, ze ofiary ich ataków są homoseksualistami. Pokazywała, że z czasem życie osób homoseksualnych staje się łatwiejsze.

Stany (w końcu) przyznały wszystkie konstytucyjne prawa osobom homoseksualnym. Oczywiście Ameryka ma jeszcze dużo do nadrobienia, nawet w porównaniu do Kanady gdzie takie prawa obowiązują już od ponad dekady. Jednak faktycznie politycy amerykańscy robią w tym zakresie dużo, zwłaszcza żeby uchronić dzieci i młodzież.

Wczoraj CNN i inne stacje telewizyjne publikowały zdjęcie chłopca, który w swojej wypowiedzi dla Humans of New York powiedział:

„jestem homoseksualistą, obawiam się o moją przyszłość o to czy ludzie będą mnie lubić”

Pod zdjęciem zamieściła komentarz sama Hillary Clinton, która powiedziała:

“Przepowiednia od dorosłego: Twoja przyszłość będzie niesamowita.
Zadziwisz sam siebie swoimi możliwościami i tym jakie wspaniałe rzeczy jesteś wstanie osiągnąć.
Znajdź ludzi, którzy kochają i wierzą w ciebie – będzie ich wielu”

Przed naszym krajem jest jeszcze bardzo długa droga. Dlatego uważam, ze mówienie o śmierci Dominika jest konieczne to jedyny sposób aby zapobiec podobnym przypadkom w przyszłości.

6 comments

  1. Młodzież to jeszcze młodzież, ale ja czasami słyszę od ludzi 30+ podobne teksty o innych ludziach, bo mają na sobie spodnie rurki. A co do gnębienia. Faktycznie z homoseksualizmem jest kłopot w szkołach, patrząc szerzej (bo sama mam takie doświadczeni i przeżycia) ogólnie gnębienie i ogromna dyskryminacja panuje, bo ktoś jest gruby, ma inną skórę, jest na coś chory, ma taka orientację lub po prostu jest nieśmiały, więc się odróżnia. Ten chłopiec miał kłopot w tej formie z innymi dziećmi, ale sądzę, że warto zacząć od tego co dzieje się w domu. Sama słyszałam u siebie teksty, że ten to taki a tamten owaki i jak to dobrze mu dokopać. Młodzież jest okrutna, bardzo, szkoda jedynie, że nauczyciele ciągle dbają o swoją kartę nauczyciela, a nie o to co powinni, czyli o prawidłowe wychowywanie i o reagowanie kiedy powinni. Bo to wszystko widać na korytarzach, lekcjach czy wycieczkach.
    Pozdrawiam.

  2. Uważam, że mówienie zastraszaniu i gnębieniu dzieci przez rówieśników TYLKO w kontekście homoseksualizmu (co ostatnio ma miejsce), jest bardzo krzywdzące. Przecież przemoc nie dotyka tylko dzieci/młodzieży o innej orientacji. Dzieci są okrutne. Nie spodoba im się Twoja fryzura, ubranie, ton głosu, czy cokolwiek i w oka mgnieniu możesz stać się ofiarą.
    Homoseksualizm może, choć oczywiście nie musi, być jedną z wielu przyczyn bycia gnębionym, a w mediach wygląda to tak, jakby tylko homoseksualiści byli poniżani. Nie podobają mi się takie kampanie skierowane do walki z przemocą w szkole tylko wobec homoseksualistów. A co z resztą ofiar? Co z dzieciakami które są poniżane nie ze względu na orientację? One się nie liczą…? Czy może pomoc im nie jest opłacalna, bo się w mediach nie sprzeda…? Strasznie to przykre…
    Nie chcę być źle zrozumiana. Jestem tolerancyjna, mam przyjaciół homoseksualistów i popieram małżeństwa jednopłciowe. Tyle że uważam że wszyscy zasługują na pomoc i powinna się odbywać walka z całą przemocą w szkołach, a nie tylko z przemocą wobec osób wybranej orientacji.

  3. Zgadzam się z tym, że wszystko zaczyna się w domu. Dzieci uczą się przez naśladowanie.
    A rodzice lubią czasem ponarzekać, nie zdając sobie czasem sprawy, że w ten sposób uczą dzieci niechęci do innych i sami kształtują ich postawy wobec innych. Wystarczy czasem “zwykłe” narzekanie na szefa w pracy – gbur, debil, nienormalny…itp.
    Smutne jest to, że dzieci w szkole są bardzo wyczulone na “inność” – i nie ma reguły – wyśmiewają się bo “za chudy”, “bo za gruby”, “bo za niski”, “bo za wysoki” …
    Pozostaje nam wpajanie wartości własnej w dzieci i uczenia ich szacunku do innych ludzi. Inny – nie znaczy zły…
    “Don’t HATE what You don’t understand” – tak tłumacze swojemu synowi…

  4. To bardzo tragiczne co się stało, najgorsze, że Ci młodzi ludzie nie widzą możliwości porozmawiania z kimś kto by im pomógł, a jestem przekonana, że mają wokół siebie takie osoby…

  5. Szokuje mnie, że po tym, co niedawno wydarzyło się rewolucyjnego w Stanach, Polska nadal jest aż tak zacofana żeby działy się takie rzeczy. Wydawało mi się, że to powoli mija, a potem dowiedzieliśmy się o tragedii Dominika…

Porozmawiajmy :)