Pełnowartościowa kobieta

Pisałam właśnie notkę o szukaniu pracy w Nowym Jorku kiedy natknęłam się na reklamę Fundacji Mamy i Taty „Nie odkładaj macierzyństwa na potem”….  dosłownie wcisnęło mnie w fotel… Nie wierzyłam własnym oczom, ze są tworzone tego typu spoty reklamowe.

Zakładam, ze autorzy mieli pewno dobre intencje …. ale wyszło fatalnie. Pokazałam tę reklamę kilku nowojorskim znajomym i wszyscy byli zgodni. Ta reklama jest obraźliwa i tendencyjna.

Obraźliwa dla wszystkich pracujących kobiet, które są bezdzietne. Tendencyjna bo pokazująca tylko kobietę – utwierdzająca stereotypy, ze tylko kobiety powinny się przejmować tykającym zegarem biologicznym.

Oh…

Przyjrzymy się tej kobiecie. Jest samotna – na stole widzimy tylko jeden talerz. Podejrzewam, ze ją facet zostawił. Zostawił ją dla młodszej, wiecie, takiej w wieku rozrodczym. To nie szkodzi, ze on w wieku lat 50+ nie będzie miał energii na zabawę z dziećmi to przecież mężczyzna. Faceci nie muszą się zajmować dziećmi.

Ba, ta reklama jest nawet depresyjna dla osób z dziećmi. Tak kochani, mając dwójkę nie macie co nawet marzyć o takim mieszkaniu jak nasza bohaterka. Ani o Paryżu czy Tokio. Reklama pokazuje nam, ze to jest wybór albo rybki albo akwarium. Tego nie da się połączyć.

Z pewnością ta reklama nie przekonałaby mnie do macierzyństwa…

Taki krótki apel do Fundacja Mamy i Taty. Ta fundacja (zgodnie ze swoją nazwą?) powinna raczej promować równouprawnienie pomiędzy rodzicami. Tak na wzór krajów Skandynawskich. Aktywny udział mężczyzny w życiu dziecka nie tylko wpływa pozytywnie na rozwój dziecka ale pozwala tez kobietom połączyć karierę zawodowa z macierzyństwem.

Utwierdzanie stereotypów w naszym społeczeństwie, w którym życie kobiety-pracującej-matki i tak nie jest proste niczemu dobremu nie służy…

A ja tymczasem zabieram się za pisanie notki o szukaniu pracy, potwierdzając ze życie bezdzietnej, skupionej na pracy kobiety, bynajmniej nie jest ani smutne ani samotne (raczej wbrew przeciwnie, mówiąc szczerze). A z drugiej strony wiele z moich koleżanek to spełnione zawodowo mamy, i karierę i dzieci i podróże tez można połączyć.

<3

17 comments

  1. 🙂 Cieszę się, że tak to opisałaś. Nie natknęłam się jeszcze na taką reakcję, a moja jest podobna. Dziękuję Ci.

    • No tak, już nawet pomijać fakt ze przecież jeżeli ktoś nie ma dzieci to jest wybór. Często świadomy (tak jak nasz – my nie chcemy mieć dzieci) a często trudny i podyktowany sytuacją życiową.

      Przecież to nie jest tak, ze budzimy się rano i zdajemy sobie sprawę, ze zupełnie zapomnieliśmy o dzieciach. “No tak znowu zapomniałam kupić sól i dzieci! O dzieciach tez zupełnie zapomniałam. ☺ Masz ci los!
      Musze sobie zanotować na jutro:
      1. Kupić sól
      2. Zrobić dzieci
      3. Odebrać pranie …” 🙂

      Nie wiem kto wymyślił te reklamę …. ale to jakieś jedno wielkie nieporozumienie.

  2. Widzialam ten spot i nawet weszlam na strone tej kampanii – beznadziejna, pelna skrotow myslowych, niescislosci i stereotypow. Zgadzam sie calkowice z Toba co do jakosci przeslania – obrazliwe zarowno dla kobiet i mezczyzn – splycanie problemu i mylenie skutkow z przyczynami.
    Jesli chodzi o macierzynstwo to ja mam wlasnie te rybki i to akwarium, kariere, szczesliwe zycie, pelna rodzine, wakacje na ktorymkolwiek krancu swiata sobie wymyslimy. Kariera nie musi oznaczac rezygnacji z macierzynstwa, a maciezynstwo rezygnacji z przyjemnosci i podrozy.

  3. Wkurza mnie, bo ta kampania jest obraźliwa i odnosi się do skrajności. Kiedyś w wysokich obcasach przeczytałam list od rozgoryczonego mężczyzny, ojca i męża. Był zły na kogoś innego, na państwo, że w życiu wystąpiły jakieś niepowodzenia, że mają raty kredytu, a do tego trójkę dzieci, z czego dwa razy im się “wpadło”. Bazując na skrajności tej kampanii można zrobić równie skrajną kampanię w drugą stronę. Co ciekawe, dużo częściej to osoby z wielodzietną rodziną doszukują się przyczyn swojej niezamożności itd./itp. w polityce socjalnej państwa. Jest gdzieś w tym prawda, ale też bardzo często schemat jest taki, że najpierw pojawia się gromadka dzieci, a potem narzekanie na braki/zasiłki socjalne. Dużo częściej widzę artykuły/listy/wpisy na forach rozgoryczonych ludzi z dziećmi, że na coś im nie starcza, niż kobiet bez dzieci/starych panien. Nie wiem dlaczego ktoś założył, że bycie bezdzietnym, to wręcz grzech, coś innego. To trochę tak jak niektórzy moi znajomi na facebooku, bardzo prokatoliccy zakładają, że WSZYSCY w Polsce są katolikami i jak coś się odezwiesz, to zazwyczaj reakcja jest taka, że “zboczyłaś z drogi”, coś ci się pomyliło w głowie. Nikt nie bierze pod uwagę, że bezdzietność może być w pełni ŚWIADOMYM wyborem, że ludzie mogą chcieć być skoncentrowani na sobie. Jednak mimo wszystko ta kampania uderza w rodziny, które starają się o dzieci, a mieć ich nie mogą. No, ale wtedy prokatolicka brać odpowie, że “bóg tak chciał”, “za późno się zaczęli starać”.
    Pozdrawiam z BedStuy

    • Z tego co mi wiadomo to ta organizacja jest właśnie katolicka, propagują jeden WŁAŚCIWY model rodziny. Matka plus ojciec, bron Boże samotna kobieta z dzieckiem. Mam zgagę po tej kampanii i po tym jakie komentarze są na ich facebooku. “Dobrze zrobiliście, dobra robota” głównie od kobiet z dziećmi…. Skoro ja jestem rozgoryczona swoim losem, to niech wszyscy będą!

  4. Zgadzam sie z toba droga M w 100 %….jak mozna tak manipulowac spoleczenstwem, a co najgorsze zyjemy w spoleczenstwie coraz bardziej prymitywnym….niestety….
    rozsmieszaja mnie nie tylko podyktowane z ”gory” steoreotypy idealnych rodzin( ktore wiemy dokladnie jak wygladaja) jak i sposoby myslenia narzucane nam przez media jak i formy zachowawcze i to jak mamy myslec to co mamy mowic i jak …i kiedy….wolosc jednostki,idywidualizm ,wolnosc myslenia i slowa sa przeciez wolnoscia i swoboda istnienia….zyjmy tak co nam dyktuja nasze serca w ten sposob poczujemy prawdziwa istote istnienia 🙂 <3 <3 <3

  5. Pewnie chcieli dobrze, tylko im nie wyszło…tylko pytanie jak to możliwe, że na tym poziomie nie wychodzi i ktoś puszcza taki produkt, w końcu to nie zadanie domowe w gimnazjum ;-D Właśnie przed chwilą pękałyśmy z córką ze śmiechu, bo oczywiście w internecie są już anty-odpowiedzi i to naprawdę śmieszne.
    Fakt, po pierwsze nie każdy chce mieć dziecko, po drugie nie każdy może mieć dziecko, po trzecie każdy ma wybór w tej kwestii, po czwarte fakt z tymi mężczyznami 50+. W sumie to trochę nagonka na niezależność kobiet i ich wybory. No i faktycznie ten dom, te teksty – co do talerza nie zauważyłam, że stoi jeden. To też ciekawostka, że niby co ona biedaczka wraca z Tokyo do domu pustego, nie ma przyjaciół, żaden mężczyzna jej nie chce, bo po co i tylko przeciągi się gonią przez za duży przecież na jedną osobę dom – no po co jej taki dom??? Powinno jeszcze być małym drukiem – oddaj ten dom matce z naprzeciwka 😉

  6. nie wiem czy fundacja chciała dobrze, Spójrzmy prawdzie w oczy, Polką nie przeszkadzają w rodzeniu dzieci zawrotne kariery, wyjazdy do Paryża czy kupowane domy – tylko raczej brak środków na utrzymanie siebie i rodziny. myślę ZE TO NAJGORSZA REKLAMA SPOŁECZNA JAKA WIDZIAŁA W SWOIM ŻYCIU.

  7. to jest absolutnie obrzydliwe co zrobili, wywołali hejt i konfliktują ludzi z jednego pokolenia. Ja zdążyłam z dzieckiem z Paryżem i z domem, ale polecam przeczytać jeszcze tutaj “podsumowanie tej akcji” podobno. Takiego zacofania i wnioskowania sprzed dekad, można się tylko wstydzić. Ja nie wierzę w dobre intencje. Tu wklejam link do podsumowania: http://www.nieodkladajmacierzynstwa.pl/podsumowanie/, a na youtube proszę obejrzyjcie sobie chniejsze kampanie np pt “Rozwód” to jest masakra, co to są za ludzie. To tempota rodem z czasów palenia na stosie. Żenujące to jest. To moim zdaniem miał być hejtonośny przekaz. A jełsi nie to litości – niech zamkną fundację. To jest złe i odrażające.

  8. Za skrajnośc można też uznać wmawianie kobietom to, że bez dzieci nie będą się czuły spełnione w życiu. Ja rozumiem matki, które mówią, że dziecko to najwspanialsze co ich w życiu spotkało, że to największa miłośc jaka moze sie kobiecie przytrafic w zyciu itp. Nie neguję tego. Po prostu ja uważam to za pudełko uczuć, którego żadna z nas nie musi otwierać jeżeli nie chce. Wiem, że kobiety, które mają dzieci już nie wyobrażają sobie bez nich życia. Kobiety, które nigdy dzieci nie miały i to była ich swiadoma decyzja by ich nie miec tak naprawde nigdy nie będą odczuwac braku tych “uczuć” gdyż nigdy ich nie zaznały 🙂

    Spot reklamowy faktycznie obrzydliwy.

  9. A dla mnie po części wyszło to, o co chodziło – mówią o tym! Nie ważne jak, ważne, że mówią. Przewija się to teraz wszędzie.
    A i tak każdy zrobi jak uważa. Mnie żadne kampanie nie ruszają. Jeśli jakiś temat mnie interesuje – sama się w to zagłębie. Nie potrzebne są slogany, reklamy i plakaty.
    Ale też dodam, że tu kobiety spełniające się zawodowo zostały uznane za głupie bo nie mają pojęcia o zegarze biologicznym a zajmują poważne stanowiska – trzeba je uświadomić!
    Podstawa:
    – żyć, i dać żyć innym.
    Rozumiem obie strony. Kiedyś byłam “zapalona” do posiadania dzieci, teraz zastanawiam się jak mogłam być tak “głupia” i wolę dziecka nie mieć. Nie chce być złą matką i matką z przymusu społecznego – to się źle skończy dla dziecka. Ale nie jestem też z tych drugich – praca mnie nie pociąga (uważam, że nie można się w niej spełnić ale nie żebym nie pracowała). Wygląda na to, że moje życie jest skończone bo jedyne dwie drogi życia są dla mnie nieodpowiednie 😉

  10. Ten spot jest wręcz odrażający… Zgadzam się z postem, komentarzami i naprawdę nie wiem, jak nieczułym trzeba być, żeby wpaść na pomysł takiej kampanii. To obrażanie bezdzietnych kobiet, utrwalanie złych stereotypów, uderzanie w kobiety niemogące zajść w ciąże… Jakby była tylko jedna słuszna droga życiowa, a ludzie mieli w obowiązku po tej drodze grzecznie stąpać i ani na krok z niej nie zbaczać.
    Przekaz pt.: Nie masz dziecka, jesteś nikim. Kampania budowana na wpędzaniu kobiety w poczucie winy…
    No i oczywiście ten jeden talerz, żeby było wiadomo że taka kobieta nie ma mężczyzny, nie ma prawa go mieć…-.-
    A ja marzę o zrobieniu kariery, podróżach do Chin, do Paryża, o zbudowaniu wspaniałego związku bez posiadania dzieci. Zapewne wg Fundacji powinnam się samobiczować.

Porozmawiajmy :)