11 kroków do osiągnięcia sukcesu w 2015 roku

LTS Nowy Jork

1. Traktuj każdy dzień jako nowy początek.
Wczorajszy dzień był wyjątkowo udany albo tez odwrotnie zupełnie beznadziejny. Ale dzisiaj to już nie jest istotne. Dzisiaj jest już nowy dzień i to oznacza nowy początek. Nie ma sensu cieszyć się zbytnio przeszłymi sukcesami, ani tez obwiniać się za porażki. Ani z jednego, ani z drugiego podejścia nic dobrego nie wyniknie. Także zamiast spoczywać na laurach ciesząc się z przeszłych sukcesów … albo co gorsza biczować się wczorajszymi porażkami zacznij nowy dzień jak nowy początek.

2. Pamiętaj ze Twoje nastawienie może zwiększyć szanse na powodzenie.
Wiara przenosi góry. Stare powiedzenie ale nadal prawdziwe. Nasz umysł to nasz największy atut tylko trzeba nim umiejętnie zarządzać i dać się wpędzić w spirale negatywny myśli i pesymizmu. Pozytywne nastawienie, optymizm powodują, że człowiek czuje się silny, ma przekonanie, że może wszystko zrobić … i wszystko mu się udaje.

3. Podziękuj
Ten trzeci punkt to temat na osobną notkę. Okazywanie wdzięczności jest chyba największą różnicą jaką zaobserwowałam pomiędzy moimi Amerykańskimi i Polskimi znajomymi. Krótki słodkie e-maile albo listy po spotkaniu są standardowe i szalenie mile w Stanach. W Polsce bardzo rzadko się z tym spotkam i nawet nie wiem z czego to wynika. Nawet na blogu. Dostaje setki pytań z prośbą o polecenie mieszkania, doradzenie w kwestii wyjazdu do Nowego Jorku, etc … ale tylko nieliczni pytający odpisują na maila ze zwykłym dziękuje. Podziękuj osobie która Ci pomogła, to jest najlepsza gwarancja ze pomoże ci ponownie jeżeli będziesz potrzebował pomocy w przyszłości. To bardzo proste działanie, które nie wymaga żadnych nakładów finansowych ani nawet czasowych … a gwarantuje wyniki.

4. Weź odpowiedzialność za swoje życie.
Tylko Ty możesz sprawić ze będziesz szczęśliwy. Nikt, ani rodzice, ani narzeczony, maz, dzieci nie ponosi odpowiedzialności za Twoje szczęście, a tym bardziej za jego brak. Zamiast obwiniać innych albo okoliczności weź sprawy we własne ręce. Często nie możemy zmienić okoliczności ale jedno na co mamy 100% wpływ to nasze nastawienie i podejście. Dużo prościej wcielić się w role mentalnej ofiary – nie bądź jedną z nich weź odpowiedzialność za swoje życie.

5. Pieniądze i szczęście
Dla wielu ludzi, uzyskanie bogactwa jest kluczowym elementem sukcesu. Chociaż nie ma bezpośredniej zależności pomiędzy szczęściem a finansami, jeżeli są one dla Ciebie wyznacznikiem sukcesu, jest kilka zasad które powinieneś przestrzegać. Po pierwsze, nie martw się jeśli nie urodziłeś się w rodzinie milionerów. Większość ludzi na liście miliarderów według Forbesa zdobyła swoje fortuny zaczynając od zera. Po drugie, czy myślałeś o rozpoczęciu działalności gospodarczej? Posiadanie własnej firmy jest pierwszym krokiem do stania się bogatym. Po trzecie załóż i odkładaj na tzn „fundusz awaryjny” – konto oszczędnościowe, które pozwoli ci się utrzymać w przypadku jak stracisz prace. Zbuduj swój fundusz awaryjny, który da ci poczucie bezpieczeństwa i ułatwi podjęcie decyzji o założeniu swojej firmy.

6. Wydawaj pieniądze na doświadczenia nie na rzeczy
Naukowcy odkryli, że wydawanie pieniędzy na doświadczenia zamiast na dobra materialne sprawia ze czujemy się dużo szczęśliwsi. To może oznaczać oszczędzanie i wydawanie pieniądze na wymarzone wakacje na jakiejś rajskiej plaży. Takie wakacje dadzą nam poczucie szczęścia na dłużej niż nowa para butów. Kupuj doświadczeń, a nie rzeczy.

7. Zdrowie 
Wszystkie bogactwa na świecie nie znaczy wiele, jeśli stracisz zdrowie. Dlatego warto przeznaczyć czas na zdrowe odżywianie i ćwiczenia – o tym więcej w kolejnym punkcie.

8. Ćwicz
W zdrowym ciele … tak sobie myślę jak dużo prawdy jest w tych starych powiedzonkach. Czy jesteś jedną z tych osób, która uważa ze nie mają czasu na ćwiczenia? Czy czujesz, że Twoje życie jest “zbyt zajęte” aby pójść na siłownię? Cóż…. Prezydent Obama, który bez wątpliwości ma jedną z najbardziej odpowiedzialnych ról na świecie, zaczyna każdy dzień od 45 minut ćwiczeń. Tak Prezydent Obama ćwiczy codziennie – możesz i Ty!

9. Wysypiaj się
7- 9 godzin snu nie tylko zwiększa mnisze możliwości umysłowe ale jeszcze sprawia ze nasze nastawienie do życia się zmienia. Czy wiedziałeś ze sen pomaga nawet w utrzymaniu prawidłowej wagi?

10. Nie boj się marzyc
Napisz listę rzeczy, które chcesz osiągnąć w życiu. Fizyczne spisanie listy marzeń jest bardzo ważne i w rzeczywistość pomaga marzeniom spełniać się. Dlaczego Bo przez napisanie jasno deklarujemy cel i wyznaczamy klarowny kierunek dla samych siebie.
Wyznacz sobie nowy cel każdego ranka, może być tak mały jak znalezienie czasu na czytania przez 30 minut. Wyznacz sobie cel i zrealizuj go. Nic tak nie poprawia nastroju i nie daje wiary we własne siły jak zrealizowanie celu.

11. Czytaj LittleTownShoes i inne mądre blogi i książki
Czy wiesz ze książki, które przeczytasz w tym roku zadecydują o Twoim sukcesie. Nie żartuję. Nasza rzeczywistość jest przepełniona negatywnymi informacjami. Na szczęście, są tam wspaniałe książki, które Ci pomogą znaleźć rozwiązania. A co do czytania na LittleTownShoes … to na blogu tez będzie więcej takich porad od mojego life coach’a, z którym to zaczęłam współprace dwa miesiące temu. Będę dzielić się mają wiedzą z Wami na blogu. Mam nadzieje ze się przyda.

Trzymam kciuki za Wasze (i moje) sukcesy w 2015!

23 comments

  1. Świetna 11-ka! 🙂 Większość z tych punktów mogłabyś potraktować jako punkt wyjścia do napisania notki. Myslę, co dla mnie wydaje się NAJ, ale gdy wskazuję na jeden punkt, to od razu myślę, a dlaczego nie to. I to. I tamto?:) Dlatego taką litanię trzeba napisać, wydrukować, mieć zawsze pod ręką i wdrażać 🙂
    Same złote myśli i mądrości to tylko zaczyn, a reszta już zalezy od każdego z nas 🙂

  2. trudno się nie zgodzić z każdym punktem…no to zacznę od siebie: dziękuję Ci za Twojego bloga, ciekawe teksty i poszerzanie mej wiedzy o świecie i o mieście, do którego pewnie nigdy nie dotrę..ups! miałam marzyć…no to dotrę!:) pozdrawiam ciepło!

  3. Bardzo ciekawa lista,krótko i na temat – konkret. Punkt 10 jest dla mnie szczególnie interesujący, osiąganie sukcesu dzięki małym “cegiełkom”, jutro wypiszę własną listę. Dzięki! 😉

      • Myślę, że urlop to bardziej stan umysłu – zwiedzać można też blisko, niekoniecznie wielkim nakładem kosztów. Jestem fanką podróży (tak samo jak biżuterii ;)), szczególnie tych, do których nie trzeba się przygotowywać – spontaniczny wypad nawet 50 km od domu już powoduje zmianę perspektywy!

  4. baaardzo motywujące, niby to wszystko wiem, ale będę wracać do tego postu raz w tygodniu! pozdrawiam ze Ślaska! 🙂 Karolina.

  5. Bardzo pozytywny i doppingujacy post.Co do 3 punktu….niestety to gorzka prawda…za malo w nas milosci,wdziecznoesci i zrozumienia. A przeciez takie male ”dziekuje” czy ”jestem ci wdzieczny” … nic nas niekosztuje,a wypowiedziane prosto z serca maja w sobie wielka moc!!! 🙂 Ja jestem ci wdzieczna za ten fantastyczny post i dziekuje Ci … za to ,ze jestes LTS ….czekajac oczywiscie na kolejne notki… nie tylko o NY! 😉 <3 <3 <3

  6. Genialny pomysł! Co prawda znane sa mi te porady ale w zyciu takie motywujace kwestie musze przeczytac co najmnie z dwa razy w ciagu tygodnia by miec MOC na caly tydzien! 🙂 Chcialbym miec kiedys takiego “life coach’a” zeby mi wbijał MOC pozytywnego myslenia 24h na dobe 🙂 Opisz kiedys jak wyglada z nim wspolpraca 🙂

  7. Zgadzam się ze wszystkimi punktami, w szczególności z 6 i 7. Przy okazji dziękuję za pisanie bloga, za cudne zdjęcia, za wiele ciekawych informacji o wspaniałym Nowym Jorku (do którego wybieramy się z mężem w tym roku :-). Pozdrawiam, Ania

  8. czytając nie wierzyłam, nie chciało mi się kończyć, bo to takie amerykańskie i jestem aktualnie przepełniona tego typu filozofią, ale tak się zastanawiałm skąd nagle u Pani taka “faza”? 🙂 no i jest rozwiązanie zagadki na końcu.ach,jakie to amerykańskie (nie ma w tym nutki kpiny absolutnie, raczej pocieszne, że już i Panią dopadło posiadanie life c.).Z jednej strony brzmi to pięknie, ale czy nie jest tak, że Amerykanie przepełnieni i zewsząd osaczeni taką potrzebą bycia zmotywowanym i pozytywnym, nie potrafią poradzić sobie z przeciwnościami losu, a raczej przyznac się do słabości czy niepowodzeń żeby nie zostać uznanymi za loosers? Nieustanna potrzeba bycia “happy” sprawia, że trudno przyznać się przed znajomymi, kończą na prochach i co zamożniejsi, terapiach.

    • Maggie, pewno tak, w sumie mieszkam w Nowym Jorku już od 7 lat, także pewno „ich” podejście do życia staje się jest już tez moim podejściem. Ja nie widzę tej notki jako obowiązek bycia „happy” a bardziej jako sztuka optymizm i wiary we własne siły. I mówiąc szczerze nam brakuje tego zwłaszcza w porównaniu do Amerykanów a bardzo to ułatwia życie.

      • Oj tak, notki o agitowanie do bycia happy nie posądzam, to była taka moja “głębsza refleksja” wywołana Pani wpisem 🙂 Zgadzam się (po 3 latach w Stanach), że takie podejście jest ogólnie bardzo stymulujące i byłoby pożądane w naszej obyczajowości, jednak czasami fajnie sobie ulżyć i ponarzekać w gronie najbliższych przyjaciół na coś co nas wkurza, a tego u Amerykanów nie widzę. Nie twierdzę, że to źle, ale może i im czasami byłoby lżej.pozdrawiam z hipermroźnego Chicago.

  9. Jestem facetem ale spodobał mi sie ten wpis jak i ten o NY, akurat szukałem informacji o polakach w US i przypomniał mi sie cytat z dr.house ‘if nobody hates you, you’re doing something wrong.’ tak więc to chyba klucz do marzen w tym wielkim swiecie -pozdrawiam, informatyk, kulturysta z niewielkiej wioski w centrum polski.

Porozmawiajmy :)