Widok z Piątej Alei

IMG_1234

W tym roku dostałam w prezencie urodzinowym zabieg w jednym z bardziej znanych SPA w Nowym Jorku w hotelu the Peninsula.

Hotel mieście się przy Piątej Alei, tuz przy znanym sklepie Tiffanym. Spa mieści się na 21 piętrze. A z dachu hotelu rozpościera się widok na Central Park… Czy można prosić o więcej?

I faktycznie, i widok, i basen warte polecenia. Natomiast ceny są tak abstrakcyjne ze nawet szkoda cytować.

Sama usługa faktycznie była dobra …. ale taka jak w każdym dobrym spa w Białymstoku czy Warszawie. Poważnie. Może jakość produktów była lepsze, może łózko było ździebko wygodniejsze, ale ogólnie bez rewelacji. A efekty po… ot takie sobie. Z pewnością nie usprawiedliwiające ceny.

Klientkami SPA były same starsze Panie, zakładam, ze z dużo słabszym wzrokiem, a wiec nie mogły dojrzeć abstrakcyjnie wysokich cen 🙂

Samo SPA przypomina ciemny labirynt. Znalezienie właściwego pomieszczenia zajmuje trochę czasu.
Nazwany szumnie Tea Lounge mieście się w wąskim przejściu i są tam rozstawione (dosłownie) trzy czajniczki z herbatamiJest sauna i “pokój deszczowy” – ale znowu bez jakiś ochów czy achów.

Zachwycający jest faktycznie widok z tzw słonecznego tarasu. Widok i na Central Park, na Piatą Aleje. Kolejne och jest na kolejnym piętrze gdzie znajduje się basen i siłownia.

Zachwycający są tez goście tutejszej siłowni. Dawno nie widziałam tylu pięknych osób w jednym miejscu. Pewno motywacja do ćwiczeń w takim miejscu jest pewno dużo większa…

IMG_1233.JPG

 

 

IMG_1241-0

Spa …
IMG_1232IMG_1244

IMG_1239-0

Taras po wyjsciu ze spa

IMG_1242

IMG_1262

Widok na Piata Aleje

IMG_1261

I na Hudson River

IMG_1264 IMG_1263

I widok na Centra Park – nadal szukam doskonałego widoku na Central Park, ten byl piękny ale nie doskonały 🙂 ..

photo

 

 

 

 

4 comments

  1. Dawno, dawno temu byłam w NY jako illegal alien:)
    Patrzę na te widoki – i nic. Chciałabym tylko pojechać tam z dziećmi, ale bardziej na zasadzie – tu mama była, tu mieszkała. Naprawdę nie ma we mnie nostalgii, tym bardziej, gdy przypomnę sobie temat “rats” oraz “cockroaches”, no i rasizm czarnych (tak, tak).
    Nowy Jork w ogóle nie umywa się do Rzymu, Paryża, Pragi, Salzburga nawet. Już mam porównanie, już wiem. A nawet do Gdańska, w którym obecnie mieszkam i który jest naprawdę śliczny, choć żadna metropolia:)
    Pozdrawiam z Polski
    Ewa

    • Ewa, myślę ze postrzeganie miejsc zależy tez od wielu innych doświadczeń, często niezależnych od samego miejsca. Zachęcam do wizyty w NYC ponownie, ale tym razem jako turysta. Może się okazać ze spojrzysz na NYC inaczej. Pozdrawiam

Porozmawiajmy :)