Muzeum 9/11

Dwa tygodnie temu odwiedziliśmy najmłodsze nowojorskie muzeum, które jest poświęcone wydarzeniom z 11 września 2001 roku. Długo się zbierałam do napisania tej notki. Zastanawiałam się nad tym czy nie umieścić tylko zdjęć i nie podać praktycznych informacji… Opisanie emocji, zwłaszcza tak intensywnych, nie jest proste.

Wystawa w muzeum jest wstrząsająca, tak jak i same wydarzenia z 11 września. Było to trudne nawet dla mnie, a ja znam Twin Towers tylko ze zdjęć.
Znajomi, którzy 11 września byli w Nowym Jorku, z trudem powstrzymywali łzy. Myślę, że dla na wszystkich osobach które widziały Twin Towers (i nowojorczyków i nie) muzeum zrobi bardzo duże wrażenie.

Muzeum zostało zaprojektowane tak aby zapewnić rzeczywisty dostęp do pozostałości World Trade Center. Mieści się ono pod ziemią, dokładnie w miejscu w którym stały dwie wieże. Skala muzeum jest niesamowita … pozwala wyobrazić sobie jak olbrzymie były te dwa budynki, jak wielkie były zniszczenia…

Tuz przy wejściu, zjeżdżając ruchomymi schodami w dół, są widoczne podstawy stalowego słupa, jednego z wielu który podtrzymywał Twin Towers.

20140615-205653.jpg

Część muzeum przedstawia kronikę wydarzeń z 11 września 2001 roku, minuta po minucie, zdjęcia, wideo, a nawet nagrania i relacje osób które dzwoniły do najbliższych z porwanych samolotów, wiedząc ze to jest najprawdopodobniej ostatni telefon jaki będą mogli wykonać….

Relacja pilotów, nagrania z tzw “czarnych skrzynek” samolotowych. Zdjęcia i filmy, pokazujące między innymi osoby skaczące z płonących budynków.

Zdjęcia samego miasta po ataku, miasta pokrytego centymetrami kurzu.

Zdjęcia miasta, które stara się podnieść po ataku.

Osobny hol upamiętnia życie tych, którzy zginęli w dniu 11 września – fotografie, portrety prawie 3000 ofiar tworzą tzw “Wall of Faces,” interaktywna sala pozwala poznać historie osób które zginęły.
Jedna z historii zapadła mi wyjątkowo w pamięć. To zdjęcie i historia 21-latka, który rozpoczął swoje praktyki w jednym z banków mających siedzibę w Twin Towers. Był taki dumny z siebie….a 11 września był drugim dniem jego praktyk.

Tak myślałam o tym ataku na miasto, które jest częścią Ameryki, ale które wita przecież wszystkich bez względu na wyznanie, narodowość, kolor skóry z otwartymi ramionami. Czyż to nie ironiczne, że terroryści zaatakowali miasto, symbol wolności, pewno jedyne miasto nie tylko w Stanach ale i na świecie, w którym to pochodzenie nie ma tak naprawdę znaczenia ….?

20140615-205913.jpg 20140615-205857.jpg 20140615-205840.jpg

20140615-205949.jpg

20140615-211012.jpgInformacje praktyczne:
Ceny biletów – 24 dolary za wejście, sporo ale należ pamiętaći ze budowa muzeum pochłonęła ponad 700 milionów dolarów.
Wstęp wolny dla wszystkich we wtorek wieczorem (od 17.00 do 20.00). Darmowe bilety są dystrybuowane we wtorki o 16:00 w muzeum. Najlepiej stanąć już wcześniej dlatego że chętnych jest sporo. (Muzeum zastrzega sobi możliwość zmiany godziny o której można dostać darmowy bilet)
Wstęp za darmo z New York Sightseeing Pass

20140615-205708.jpg

20140615-205726.jpg

20140615-205815.jpg

20140615-210955.jpg

 

13 comments

  1. Byłem bardzo młody, kiedy to się stało, ale paliętam, że w mediach było głośno. Z jednej strony była to katastrofa, niewinni ludzie zgineli, ale z drugiej strony wojna to wojna, a na polu bitwy “wszystkie ruchy dozwolone” i “nie ma zasad”. Poniekąd to było do przewidzenia. To była kwestia czasu, ale nie wiadomo było, na jaki budynek padnie zamach

  2. Za każdym razem kiedy jestem w USA staram się odwiedzać NJ. I za każdym razem coś w nim odkrywam. W zeszłym roku muzeum było jeszcze zamknięte, ale jako muzeum służył teren po wieżach (podobno ma być już otwarty dla wszystkich jako plac, jest już tak?) I te baseny z wodą stworzone w miejscach wież, i drzewo które przetrwało, i możliwość wyszukania osób własnej narodowości które zginęły, i setki nazwisk.. To naprawdę robiło wrażenie. Więc muzeum dopisuję do listy na kolejne odwiedziny NJ.
    Często nie pamiętam co robiłam parę dni temu ale dokładnie pamiętam co robiłam TAMTEGO dnia, w jakich okolicznościach oglądałam relacje. To są takie wydarzenia, które zostawiają duży ślad w pamięci.

  3. Smutne, a zarazem niesamowite miejsce, co najgorsze że śmierć poniosło tyle niewinnych ludzi. Na mnie ogromne wrażenie robią fontanny, niby są proste niezbyt wymyślne, a sprawiają niesamowite wrażenie, ciężko jest przejść obok tego obiektu obojętnie.

  4. Raz robiłem projekt na WOS i znowu mnie ogarnęła fala smutku… ponieważ nawet dużo wcześniej interesowałem się tym atakiem i czytałem o nim dużo. Pamiętam tę chwilę, kiedy czułem się żałośnie beznadziejnie, a w głębi czułem ogromny smutek. Wiem, że to co powiem, może wydać się trochę okrutne… jednak od razu powiem, że to jest naprawdę wielkie nieszczęście, które spotkało te trzy tysiące niewinnych ludzi, jednak… Nowy Jork… to jak żywy organizm, przynajmniej ja to tak odbieram. To nie jest tylko miasto, to właśnie taki tętniący życiem organizm… i zawsze czuję, kiedy przypominam sobie zdjęcie Nowego Jorku z dwiema Twin Towers… czuję, że pewna, duża część została odebrana temu pięknemu miasta i już nigdy nie będzie takie samo. Może jestem w błędzie, ale tak właśnie czuję. Czytałem również, jakby to było, gdyby te wieże odbudować.

    A Ty, Magdaleno, jak się czujesz przywołując do pamięci obraz Twin Towers, które niegdyś tam stały? Na co dzień pewnie tego tak nikt nie odczuwa.

  5. Byłam na Ground Zero 12.09.2013, wtedy muzeum nie było chyba jeszcze otwarte. Ale same te fontanny i tłumy ludzi przybywających dzień po memoriale robiły ogromne wrażenie. Przez kilka godzin nie mogłam się otrząsnąć po przeczytaniu tylu nazwisk, wielu polskich, kobiety “z nienarodzonym dzieckiem” oraz po przeczytaniu listu przyczepionego do fontanny napisanego przez nastolatka do swojego zmarłego tam taty. Ogromne przeżycie i mnóstwo refleksji.

  6. Szkoda, ze opisujac to miejsce, nie odrobilas swojego zadania domowego 🙂 Tak wiele juz osob o tym wie, ze bajka o terrorystach to jeden wielki BS, sprzedawany ludziom, przy swietnej wspolpracy mediow publicznych. Byly samoloty, i byly ladunki wybuchowe podlozone na kazdym pietrze obu wiezowcow, powodujac efekt kontrolowanej detonacji budynku, czyli pionowe opadanie kolejnych pieter, jak to bylo w przypadku WTC. Od samego uderzenia bocznego samolotow, budynki zawalaja sie w inny sposob, o czym zaraz po tragedii mowilo wielu architektow i specjalistow od detonacji, ktorych informacje totalnie ignorowano. Rowniez z samego uderzenia sasiednich budynkow przez samolot, nie mial prawa zawalic sie stojacy obok budynek nr 7. Sa wypowiedzi naocznych swiadkow widzacych kolejno wybuchajace ladunki na pietrach, sa nawet nagrania na YouTube.Z jakich jednak powodow to wszystko jest pomijane totalnym milczeniem i wciaz utrzymywana oficjalna wersja tragedii, ktora wedlug mnie uderza w inteligencje ludzi, i nadaje sie dla przedszkolakow. Dlatego fajnie by bylylo, żebys nie dokładała dodatkowo to tego jednego zbiorowego kłamstwa, a przynajmniej powiedziała o drugiej wersji, w którą wierzy większość myślących ludzi.

  7. Chyba cos się zmieniło od czasu kiedy pisałaś ten post, jeżeli chodzi o darmowe wejście we wtorki (wygląda na to, że nie ma możliwości kupienia przez net)

    Free Admission Tuesday tickets are distributed on a first-come, first-served basis at the Museum starting at 4 p.m. Distribution time subject to change.

Porozmawiajmy :)