Fascynujący Jean Paul Gaultier

Od mężczyzn w spódnicach do stożkowych biustonoszy Madonny, bardziej francuski niż Francja, odwieczny an enfant terrible świata mody … Jean Paul Gaultier, zagościł w nowojorskim muzeum.

Muszę przyznać, ze nie wiedziałam większości rzeczy o JPG. Jego życiorys, wkład w świat mody, on jak i sama wystawa o nim są fascynujące.

Spójrzcie na ten krotki film (tradycyjnie już, 15 sekund żeby nie zanudzić). Nie są to zwykle stroje na manekinach, ale dzięki „animowanym” twarzom manekiny wyglądają jak żywe. Śpiewają, mówią … ba nawet krytykują wystawę.

Pierre Cardin zatrudnił 18 -latka, bez formalnego wykształcenia, po otrzymaniu od JPG szkiców sukni w liście. A tylko sześć lat później, Gaultier rozpoczął swoją pierwszą kolekcję odzieży damskiej w Paryżu.

Na początku zaprojektował kolekcje inspirowane strojami chasydzkich Żydów i foczych skór Eskimosów. Zaprojektował koszulki z ukrzyżowanym Chrystusem. Jak przystało na przedstawiciela generacji MTV jego styl był bardzo przesadzony, teatralny, od spódnic dla mężczyzn do jego firmowych, białych włosów.

Ale JPG nie był konformistą. Sprzeciwiał się ogólnie przyjętemu kanonowi piękna. Na jego wybiegach modelki były rożnych kolorów, kształtów i urody. Bardzo często dalekie od powszechnie przyjętych ideałów. Przekonywał, ze piękno jest właśnie w braku perfekcji.

Moda nie jest ubranie na wieszaku, to zawsze chodzi o ubieranie kogoś, to podkreślanie osobowości i charakteru.

Jego stroje rozpowszechniła Madonna – ona pokochała go ponieważ zacierał różnice pomiędzy typowo kobiecymi a typowo męskimi strojami.

Prowokował ale i prezentował kobiety jako silne osobowości – tak jak sama Madonna.

Z innych ciekawostek pierwszy projekt stożkowych biustonoszy JPG zrobił jak miał 6 lat dla swojego misia. Tenże misiowy strój zawisł w muzeum z sukniami stworzonymi dla
Madonny, Beyonce i Kylie Minogue …

0 comments

  1. Jean Paul Gaultier jest jednym z moich ulubionych projektantów. Zaraz obok McQueena czy Vivienne Westwood. To są ludzie o tak niesamowitej wyobraźni, możliwości kreowania surrealistycznego wyglądu, który może mimo wszystko uchodzić w wiekszych miastach za strój dzienny.
    Czasami tak bardzo żałuję że nie mieszkam w NY czy w Londynie, bo tam najczęściej spotyka sie poważne wystawy związane z modą.

Porozmawiajmy :)