W kolejce aby obejrzeć garderobę i sypialnię sąsiada.

Co byście powiedzieli na otwarcie swojego mieszkania dla setki przypadkowych przechodniów? Nie gości, nie znajomych królika, ale zupełnie obcych osób, takich dosłownie prosto z ulicy. Otwarcie mieszkania tez dosłownie tak aby przez kilka godzin setki osób mogły przejść przez Wasze mieszkanie i przyjrzeć się z bliska jak jest urządzone. Zajrzeć do Waszej sypialni, garderoby i łazienki. Otworzyć szafki w kuchni. A nawet porobić zdjęcia.

Nie sadzę, aby taka impreza przyjęła się w Polsce… ale w Nowym Jorku corocznie jest organizowany tzw Open House New York. Tegoroczny odbył się właśnie w czasie tego weekendu.

Hotele, muzea, najładniejsze budynki biurowe a nawet prywatne mieszkania w Nowym Jorku otwierają drzwi dla wszystkich zwiedzających.
Najciekawsze się to ze poza znanymi architektonicznymi zabytkami, “zwykli” mieszkańcy, którzy mogę się pochwalić ciekawymi architektonicznymi rozwiązaniami pokazują swoje mieszkania.

Oczywiście impreza cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem i nowojorczyków i turystów. Przed niektórymi mieszkaniami stały nawet kolejki.

Ja zdecydowałam się pójść i zajrzeć właśnie do prywatnych mieszkań. Pomyślałam, że to będzie chyba najciekawsze dla czytelników bloga, jako że notki o codziennym życiu w Nowym Jorku cieszą się Waszym największym zainteresowaniem.

Na początek dwa mieszkania które obejrzałam wczoraj w ramach Open House New Jork.

Pierwsze to 2 pokoje na 150m2 minimalistyczne mieszkanie w West Village ze wspaniałym widokiem, drugie to wspaniale zagospodarowane 34 m2.

Greenwich Street

Pierwsze mieszkanie mieści się przy przy Greenwich Street, w bardzo pożądanej przez wszystkich Soho (więcej o tym gdzie najlepiej mieszkać na Manhattanie tutaj). Całe mieszkanie zostało urządzone bardzo minimalistycznie mając na uwadze jedno: nic nie powinno przesłaniać tego wspaniałego widoku. Mieszkanie ma 6 wielkich okien rozciągniętych wzdłuż całej ściany.

Screen Shot 2015-07-28 at 4.04.44 PM m-ccs-architecture-condominium_credit-paul-dyer_full img_1520 img_1522 img_1532 Screen Shot 2015-07-28 at 4.05.45 PM Screen Shot 2015-07-28 at 4.05.52 PM img_1533

 

Teraz drugie mieszkanie położone przy Piątej Alei niedaleko Washington Square Park. To całe mieszkanie ma 34m2 czyli dokładnie tyle ile jedna sypialnia w poprzednim mieszkaniu. Monochromatyczna paleta kremu i bieli otwiera trochę tą małą przestrzeń.
Właścicielka mieszkania jest hinduską także w mieszkaniu są widoczne drobne elementy z Indii.

img_1591 Screen Shot 2015-07-28 at 4.06.46 PM Screen Shot 2015-07-28 at 4.07.00 PM Screen Shot 2015-07-28 at 4.07.12 PM

Ciekawostką jest to, ze właścicielka „odwróciła” wszystkie książki tak aby kolorowe okładki nie były widoczne.
Ten stół można podnieść i zawiesić pod sufitem jeżeli potrzebna jest dodatkowa powierzchnia.

Komody i szafy są ukryte w ścianach. Jest tutaj dokładnie 51 schowków i szaf. Na środku znajduje się w pełni wyposażona kuchnia która odgradza część sypialnianą od salonu.

Elektronicznie sterowany rolety odgradzają „sypialnię”, łóżko graniczy z łazienką a po drugiej stronie szyby jest prysznic.

13 comments

  1. ciekawy pomysl,z checia bym weszla do czyjegos mieszkania (hihihi) chociaz swojego pewnie nie chcialabym udostepnic, chociaz poki co mi to nie grozi, bo mieszkamy w calkiem zwyklym mieszkanku 😛

    drugie mieszkanko o wiele bardziej mi sie podoba, uwielbiam takie ciekawe rozwiazania mieszkan mimi, chociaz sama bym nie chciala w nim mieszkac 😛

    p.s. dobrze, ze poszlas! 😉

  2. Oba mieszkania mają swój specyficzny klimat. Mogłabym mieszkać w jednym jak i w drugim 🙂 Pomysł z odwróconymi książkami jest mi dobrze znany 😀 Przeglądam różne magazyny o interior design i już kilka razy widziałam coś takiego 🙂 Przyznam, że odwrócenie książek pwooduje, że mała przestrzeń nie wydaje się zagracona, bo dominuje głównie kolor wpadający w kremowy/biały/lekki beżowy przez co nie rzuca się w oczy.

    W pierwszym mieszkaniu zmieniłabym jedynie sypialnię 😉 na bardziej przytulną (powalczyłabym tam też z tymi kablami od lamp 😉 )

    Znasz może tę serię na YouTube = Tiny Eclectic Apartments (głównie z NYC, ale nie tylko)? Ja oglądam te same mieszkania po kilkanaście razy i ciągle znajduję w nich coś, co chciałabym przemycić do siebie np. stół, który normalnie jest podwieszany na ścianie, ale jesli trzeba, to właścicielka go zdejmuje, przykręca mu nogi i już ma stolik na kawę dla gości 😀 Genialne 😀

  3. uwielbiam takie pomysły 😀 oglądanie cudzych mieszkań urządzonych z pomysłem to rewelacyjna idea i mnóstwo inspiracji dla osób urządzających swoje mieszkanie …szkoda, że w Polsce nie ma takich eventów!

  4. Ciekawy pomysł, szczególnie drugie mieszkanie jest genialne – ale tylko dla singla. Nie wyobrażam sobie mieszkać tam z kimkolwiek, gotować dla dwojga i korzystać z łazienki, która jest praktycznie w sypialni. Dla jednej osoby jest to jednak magiczne gniazdko 🙂

  5. Szczeka mi opadła..tak długo żyje i nigdy o czyms takim nie słyszałam…aż śmiac mi się chce w porównaniu do polskiej rzeczywistości…od paru mcy zaprasza mnie do siebie Sąsiadka aby pokazać nam jak urządzili sobie otwartą kuchnię.. odpuściłam…po prostu żaaal jak mówi mój Syn…
    No i jestem zachwycona mieszkankiem Hinduski..w sensie praktycznych rozwiązań na tak małej przestrzeni..bo wolałabym mieszakac na tych “skromnych” 150m2 :-)))

  6. W RPA takie dni “otwarte” organizuje sie przy sprzedazy domu. Na stronach biur nieruchomosci mozna znalezc informacje, poza tym sa tablice na osiedlach.
    Jak robilismy renowacje i szukalismy pomyslow to wlasnie pod tym katem odwiedzilam kilka okolicznych domkow;-)

    • Tak “open house” są tez przy sprzedażny domów/mieszkań tez w Stanach. I są osoby które odwiedzają je tylko z ciekawości:)

      PS byłam w RPA 10 kiedyś przez 3 tygodnie, odwiedziliśmy Lesotho i park Krugera. Plus tydzień spierdzielimy w Cape Town. Jedna z wspanialszych wypraw.

  7. W Polsce już to jest. Od dwóch lat organizowany jest dzień architektury we Wrocławiu. W tym czasie można zrobić dokładnie to samo – pójść do mieszkań, biur, ogólnie budynków, które są na liście możliwych do obejrzenia. Każdy może pokazać swoje mieszkanie o ile ma coś ciekawego. Ot np. w zeszłym roku dziewczyna pokazywała swój dom, w którym to w przedpokoju rosło… potężne drzewo 😉

Porozmawiajmy :)