Zasady przyciągania

Ostatni post był o “bijących dzwonach” a ten będzie o tym, ze jeżeli coś naprawdę chcemy to nigdy nie jest za późno. Byliśmy wczoraj na spotkaniu/imprezie (sama nie wiem jak to nazwać) organizowanej przez Moth. Moth.org to organizacja która zaprasza osoby żeby opowiedziały swoje historie.  Brzmi banalnie, ale są to naprawdę warte polecenia doświadczenie. Jest tylko kilka zasad – historie muszą dotyczyć określonego tematu, muszą być prawdziwe i nie mogą trwać dłużej niż 10 minut. Czasami na spektakle zapraszani są nobliści, czasami pisarze, a czasami “zwykle” osoby.

Wczorajszy spektakl trochę po-walentynkowy zatytułowany był właśnie “Zasady przyciągania” (“the laws of attractions”). Trzecim opowiadaczem była Cynthia Riggs, 81 letnia pisarka z Martha Viniard.

Cynthia w najbliższą sobotę będzie świętowała swoje zaręczyny z dr. Howard Attebary, 92-latkiem. Para poznała się … 62 lata temu, w San Diego w instytucie oceanografii gdzie, 18 letnia wtedy, Cynthia odbywała praktyki. A Howard pracował w tymże laboratorium.

Młodzi znudzeni “sortowaniem planktonu” zaczęli wysyłać do siebie zakodowane wiadomości, pisane na papierowych chusteczkach. Platoniczna, “chusteczkowa” znajomości trwała kilka miesięcy, po czy Howard wyjechał na studia …. i stracili kontakt. Az do ubiegłego roku, kiedy to Cynthii otrzymała przesyłkę zawierającą chusteczkę z zakodowaną wiadomością następującej treści: “nigdy nie przestałem Cię kochać”. Na kopercie były tylko współrzędne geograficzne.

Jej koleżanki z klubu książki zgodnie stwierdziły ze to szalenie romantyczny gest i ze koniecznie musi odnaleźć nadawce. Tak więc, za namową koleżanek i przy pomoc Google Cynthia znajduje adres i wysyła niezobowiązujący list do Howarda. Zaczynają ze sobą korespondować przez następne kilka miesięcy. Ona dostaje nasiona kwiatów i warzyw ułożone tak aby pierwsze litery nazw kwiatów tworzyły napis “H loves C”. Dostaje jakieś trudno dostępne skały z dna oceanu, ona wysyła mu podobne, równie trudno dostępne, skałki ale oczywiście trochę mniejsze – czyli korespondencja jest pełna szalenie romantycznych (w oczach oceanologów) gestów.

Muszę dodać ze Cynthia była wcześniej zamężna, jej mąż niestety znęcał się fizycznie nad nią i jej dziećmi. Pomimo rozwodu musiała się ukrywać przed nim przez kolejne 30 lat, a więc nie była zainteresowana ani żadnymi romantycznymi znajomościami ani mężczyznami w ogóle. Ale cierpliwość, uczucia i zdecydowanie Howarda pomaga.

Po roku Cynthia decyduje się na spotkanie, kupuje seksowną bieliznę (aha, ona ma wtedy 80 lat). I pełna obaw (bo przecież on ostatni raz ją widział jak miała 18 lat) jedzie na spotkanie. W niecały miesiąc później Howard oświadcza się … a następnie przenosi się na wschodnie wybrzeże do Cynthii.

Cynthia kończy opowiadanie mniej więcej tak: “ja mam teraz 81 lat, Howard ma 92 – nie mamy już dużo czasu razem – ale nie zmarnujemy ani jednej minuty”.

Muszę dodać jeszcze jedną rzecz o Cynthia Riggs (może nawet ważniejszą niż ta romantyczna historia) ona zapisała się na uniwersytet kiedy miała 60+ lat, a jej pierwsza książka została opublikowana kiedy miała 71 lat. Od tego czasu wydala ponad 13 książek. Tych dwoje osób poza łączy to ze pomimo wieku nie porzucili swoich marzeń. 90 letni Howard decyduje się odnaleźć Cynthię a 60-letnia Cynthia decyduje się rorozpocząć studia literatury angielskiej aby zrealizować swoje marzenia o pisaniu.

Wiek to tylko liczba i jak jest niższa od Twojego IQ nie ma znaczenia. Ale już o tym pisałam kiedyś tutaj.

Ściskam Was Weekendowo (po-walentynkowo).

xo

Screen Shot 2013-02-16 at 9.00.42 PM

Cynthia Riggs & Dr. Howard Attebery w San Diego

(zdjecie z strony themoth.org)

0 comments

  1. Jak czytam takie historie to myślę sobie, że nigdy nie jest w zyciu na coś za późno, ale trudno mi zastosować tę maksymę w realizowaniu własnych marzeń :-/

Porozmawiajmy :)