Postanowienia noworoczne. Jak ich dotrzymać?

Wbrew powszechnej opinii postanowienia noworoczne nie służą tylko aby nam przypominać o własnych porażkach i powiększać frustracje. Postanowienia noworoczne naprawdę działają.

Nasz umysł zmienia się pod wpływem tego co myślimy. Nasze komórki nerwowe uczą się na bazie naszych doświadczeń, tego co pamiętamy, przezywamy, a najwazniejsze tego co myślimy…

Umysł nie jest stałą liczba neurologicznych połączeń. Jesteśmy w stanie zmienić sposób w jaki nasz umysł działa tylko pod wpływem naszych myśli.
Przykladowo umiejętność skupienia uwagi jest taka sama umiejętnością jak gra w tenisa czy pływanie. Jeżeli będziemy ja trenować bedzie nam coraz lepiej służyła.

Uniwersytet w Wisconsin przeprowadził badania na grupie studentów podzielonych na dwie grupy. Pierwsza grupa uczyła się gry na pianinie, w wyniku czego zaobserwowano nowe aktywności w ich mozgach. Druga grupa tylko myślała o nauce gry i wyobrażała sobie ze gra na tym instrumencie – przez ten sam okres czasu co pierwsza grupa ćwiczyła… I rezultat był ten sam – zaobserwowano te same aktywności w mózgu co u grypy ćwiczącej grę na pianinie.

Aby ując to prościej nasz umysł nie widzi różnicy pomiędzy tym co się dzieje naprawdę w świecie zewnętrznym, a tym co jest wytworem naszej wyobraźni.

A wiec … jeżeli chcesz rzucić palenia, schudnąć, ćwiczyć regularnie czy jeść zdrowo pamiętaj ze już samo postanowienie sprawi ze nasz umysł zaczynie zachowywać się inaczej i przygotuje nasze ciało do zmian.
Głupie, wyśmiewane przez wszystkich karteczki na lodówkach z inspirującymi myślami, zapisku w dzienniku – tak to działa.

Hej a wiec wbrew wszystkim sceptykom zapisz na karteczce swoje postanowienia noworoczne np.: będę ćwiczyła przynajmniej 3 razy w tygodniu I będę się lepiej myślała o sobie, będę pisała blog regularnie bo dzięki temu poznaje nowe fantastyczne osoby, w nowym roku będę się mniej przejmować i więcej uśmiechać bo szkoda czasu na smutki…
Postanowienia są jak kompas dla umysłu wskażą mu właściwą drogę.

Screen Shot 2012-12-31 at 4.42.12 PM

0 comments

  1. Zgłasza się sceptyk 😀 Wychodzę bowiem z założenia, że jeśli masz jakieś postanowienia to zacznij je realizować tu, teraz, zaraz a nie od kolejnego poniedziałku czy rzeczonego nowego roku 😉 Na co czekać? to jest takie głaskanie tematu a gdy nadchodzi czas to zapominamy żeśmy sobie coś postanawiali. Nigdy nie jest dobry czas 😉 Dlatego należy działać od razu 🙂
    Wszystkiego dobrego

  2. Sceptyk ma racje…! ale .. polowicznie…zeby z czymkolwiek walczyc, badz cos realizowac – trzeba do tego DOJRZEC….jesli jestem palaczem….nie wystarcza NOWOROCZNE postanowienia …To musi dojrzec w mozgu ..musze psychicznie przekonac “sama siebie ze chce tego ….

  3. A mój umysł jest chyba przekorny, bo zawsze jak coś postanowię to potem jest zupełnie odwrotnie. Tym sposobem nawet rzuciłam palenie…

  4. Co roku wypisuje sobie postanowienia, miejsca do ktorych chce pojechac itd…
    i co roku udaje mi sie w mniejszym badz wiekszym stopniu spelnic moje cele- rok to bardzo dlugi okres czasu na spelnienie postanowien
    oczywiscie nie zakladam rzeczy niemozliwych, ale starym katalonskim powiedzeniem poc a poc (w wolnym tlum. wszystko po malu)

  5. a ja moge sie pochwalic, ze po raz pierwszy w zyciu z listy (poki co) szesciu postanowien na ten rok 4 mam juz spelnione lub w trakcie realizacji 🙂
    Dodalo mi to pewnosci siebie i teraz chyba sobie te liste powieksze, skoro jeszcze mamy styczen a ja mam sporo wiatru w zaglach!!!

    Powodzenia wszystkim “postanawiajacym noworocznie”!

Porozmawiajmy :)