Niedziela w łózku

Leżę w domu z potwornym bólem głowy. Ten tydzień był tak intensywny, ze mój organizm się zbuntował i powiedział „nie, dzisiaj nie wychodzimy z łóżka”.  A więc, posłusznie, leżę przykryta kocami z książką Adama Gopnika o Nowym Jorku (gorąco polecam “Through The Children Gate a home in New York)

Mój mąż, Robbie, pojechał do Rockaways zawieźć więcej pomocy potrzebującym. Na Manhattanie wszyscy maja już prąd, w większości mieszkań jest tez ciepłą woda. Natomiast w Rockaways, New Jersey, Connecticut zniszczenia są ponoć niewyobrażalne. Ludzie jednak odmawiają ewakuacji z obawy o własne majątki. Także pomoc trzeba dowozić.

Pomyśleć, ze jeszcze tydzień temu narzekałam ze nie mamy ciepłych ubrań i nie może się przeprowadzić do nowego mieszkanka. Jak szybko zmienia się perspektywa.  Teraz pomimo ze nasza sytuacja się nie zmieniła to czujemy się jak najwięksi szczęściarze…

Czuje, ze nawet nie mogę pisać o niczym innym. Tak jakby jakikolwiek inny temat był oznaka braku solidarności z poszkodowanymi.

Jakby moja słowa to było za mało albo za dużo w takim wypadku. Muszę się posiłkować mądrzejszymi :)

I pomyślałam że ten post może być “napisany” zdjęciami sztuki Roberta Montgomery. Jego sztuka to słowa a wiec nie wymaga dodatkowych slow czy interpretacji.  On zamieszcza proste, bezpośrednie, poetyckie zdania jako bilbordy na ulicach miast, tak aby przypominały nam o tym co jest najważniejsze.

Mam nadzieje ze Wam tez się spodoba.

życzę dobrej nocy,

M

Zdjecia: Robert Montgomery, http://robertmontgomery.org

0 comments

  1. Madziu dziekuję bardzo za wpis o sztuce Montgomerego. Nie znałam wcześniej jego sztuki. Tak mi się spodobały jego myśli, że niektóre zaczęłam cytować na moich zajęciach ze studentami. Ostatnio na przykład na zajęciach z reklamy :).

  2. To był oczywiście komentarz do wcześniejszego Twojego wpisu. A co do niedzieli w łóżku to także je uwielbiam, ale niestety już mi się nie zdarzają, nawet jak zachoruje :(. Większość niedziel spędzam obecnie przynajmniej częściowo w pracy. Zazdroszczę leniuchowania :).

Porozmawiajmy :)