I was a stylist for a day :)

Podjeżdża czarna limuzyna, kierowca otwiera drzwi i wiezie mnie do najnowszego sklepu DVF w Soho. Przemiłe sprzedawczynie podają mi lampkę szampana i pomagają wybrać odpowiednie stroje ….

… niestety nie do końca tak to wyglądało.

Praca stylistki jest trochę mniej „glamour” niż moje wyobrażenie o niej. W rzeczywiście, tylko około 20% jest czarujące, a reszta to … ciężka, fizyczna praca.
A tak szczerze, to nawet te 20% nie jest tez takie glamorous :). Po 3 dniach czuje się jakbym brała udział w maratonie i nie dostałam medalu.

Za zadanie miałam znaleźć tylko „zwykłą, małą czarna sukienkę dobrze odzwierciedlającą świąteczny nastrój.” Odwiedziłam 20 sklepów, wybrałam 20 sukienek … z tego tylko 4 zostały użyte w reklamie.
Dla uściślenia dodam, że modelki prezentowały makijaże (jednej z bardziej znanych firm kosmetycznych) i w zasadzie sukienki nie były widoczne.

Z uwagi na budżet, zakupy muszą być zrobine przy jak najmniejszym koszcie, a więc musialam zapomnieć o butikach w Soho i ograniczyć się do GAP-ów, Banana Republik i innych sieciówek. A wszystkie stroje po zakończonej sesji muszą być zwrócone do sklepów.

W Nowy Jorku codziennie jest kręconych dziesiątki reklam, także wiele sklepów stara się unikać stylistek, które tylko “wypożyczają” ubrania. I to chyba bylo najwieksze wyzwanie w mojej pracy – musiałam udawać ze sukienki są dla mnie.
Musialam przekonywać sprzedawczynie ze tak oczywiscie “dam rade wcisnąć się w rozmiar zero” oraz „nie, nie chce spróbować rozmiaru 4”. Polowanie na właściwą, małą czarna zajęło mi dwa dni – pełne 8 godzin każdego dnia.

Pelen efekt mojej pracy bedzie mozna obejrzec juz w przyszlym tygodniu – jak reklamy będą już w telewizji a i ja będę mogla pokazać więcej zdjęć na blogu.

Poniżej tylko kilka fotek modelek we wspaniałych (prawie niewidocznych) sukienkach 🙂

Lunch dla pracowników i marchewki dla modelek.

W przyszłym tygodniu mam też nową tymczasową pracę – przeprowadzanie osób starszych. Także zaglądajcie na bloga aby dowiedzieć się więcej 🙂

5 comments

Porozmawiajmy :)